Chorzowianie po treningu piłkarskim. Łatwo jednak nie było...
29.06.2011
Cisza, spokój, śpiewy ptaków i szum rzeki. Boisko, na którym trenują chorzowianie położone jest w sielskiej okolicy. Wprawdzie "Niebiescy" muszą trochę na nie dojeżdżać, co wymaga przejazdu aż trzema małymi busami, na co wczoraj narzekali, ale murawa, na której na co dzień gra Wisła Ustronianka, beniaminek IV ligi, przygotowana jest bardzo dobrze.
W dzisiejszych przedpołudniowych zajęciach wzięli udział wszyscy zawodnicy, którzy pojechali na obóz. Nie dojechał nikt nowy i w najbliższych dniach nikt taki nie powinien się pojawić. Trzeba się więc skupić na tych, którzy dotychczas byli w kadrze Ruchu. W ramach rozgrzewki Tomasz Fornalik, asystent trenera, zaaplikował piłkarzom treningi z piłkami w parach, które miały poprawiać koordynację ruchową.
Mocno w kość dały zawodnikom biegi i wieloskoki ze specjalnymi pasami na klatkach piersiowych. Wreszcie "Niebiescy" przeszli do szlifowania elementów typowo piłkarskich. Ćwiczyli różne warianty rozegrania akcji ze szczególnym naciskiem na ataki skrzydłami. Gola udało się strzelić m.in. młodemu Mateuszowi Kwiatkowskiemu.
Na zakończenie trener Waldemar Fornalik zaordynował gierkę wewnętrzną z zagęszczeniem środka pola. Skutecznie zaprezentowali się w niej Arkadiusz Piech i Maciej Jankowski. Natomiast Paweł Abbott pudłował na potęgę, więc co chwilę było słychać jego okrzyki niezadowolenia. Po południu chorzowian czekają kolejne zajęcia na siłowni.
W dzisiejszych przedpołudniowych zajęciach wzięli udział wszyscy zawodnicy, którzy pojechali na obóz. Nie dojechał nikt nowy i w najbliższych dniach nikt taki nie powinien się pojawić. Trzeba się więc skupić na tych, którzy dotychczas byli w kadrze Ruchu. W ramach rozgrzewki Tomasz Fornalik, asystent trenera, zaaplikował piłkarzom treningi z piłkami w parach, które miały poprawiać koordynację ruchową.
Mocno w kość dały zawodnikom biegi i wieloskoki ze specjalnymi pasami na klatkach piersiowych. Wreszcie "Niebiescy" przeszli do szlifowania elementów typowo piłkarskich. Ćwiczyli różne warianty rozegrania akcji ze szczególnym naciskiem na ataki skrzydłami. Gola udało się strzelić m.in. młodemu Mateuszowi Kwiatkowskiemu.
Na zakończenie trener Waldemar Fornalik zaordynował gierkę wewnętrzną z zagęszczeniem środka pola. Skutecznie zaprezentowali się w niej Arkadiusz Piech i Maciej Jankowski. Natomiast Paweł Abbott pudłował na potęgę, więc co chwilę było słychać jego okrzyki niezadowolenia. Po południu chorzowian czekają kolejne zajęcia na siłowni.
Polecane
Ekstraklasa