Chojniczanka - Rozwój. Czy beniaminek pójdzie za ciosem?

18.03.2016
Ubiegłotygodniowe zwycięstwo nad Stomilem Olsztyn znacznie poprawiło humory w ekipie Mirosława Smyły. Pierwsze punkty w tym roku nie zmieniły jednak jakoś znacznie położenia beniaminka – nadal Rozwój znajduje się pod kreską. Straty udało się jednak zmniejszyć i korzystny wynik w sobotę w Chojnicach może dać katowiczanom awans do „bezpiecznej strefy”.
Rafał Rusek/Press Focus
Co ciekawego?
 
- Na wstępie piszemy o ciekawej perspektywie w przypadku wygranej, natomiast porażka spowoduje, że Rozwój właściwie będzie… ostatni. Za nim znajdować się będzie już tylko Dolcan. Olimpia Grudziądz zgarnia bowiem w weekend trzy punkty walkowerem za „mecz” z Dolcanem.
 
- Katowiczan czeka drugi już w tym roku wyjazd na północ Polski. Podobnie jak w drodze na mecz z Bytovią jadąc do Chojnic katowiczanie zaliczyli rozruch w Łodzi. Generalnie w obu tych wyjazdach można znaleźć kilka innych analogii. Oby tylko finał był inny...
 
- Katowiczanie do sobotniego meczu mogą przystępować z umiarkowanym optymizmem. Wprost przeciwnie gospodarze, u których podnoszą alarm. Dwa mecze, dwie porażki. Bez zdobytej bramki. I coraz mniejszy dystans do strefy spadkowej.
 
- Zarówno Rozwój, jak i Chojniczanka tylko dwukrotnie w tym sezonie dzieliły się punktami. Najrzadziej – obok Wisły Płock – z całej stawki.
 
- W Chojnicach nie zagrają Wojciech Król (pauza za czerwoną kartkę) oraz kontuzjowani Szymon Kapias i Bartosz Nowotnik.
 
- Jesienią, gdy Rozwój grał z Chojniczanką Mirosław Smyła nie prowadził jeszcze katowiczan. Jednak w sezonie 2012/2013 trener ten rywalizował z drużyną z Chojnic jako szkoleniowiec Rozwoju. Wtedy w obu przypadkach wygrywali gospodarze.
 
 
Na kogo zwrócić uwagę?

Adam Czerkas. Doświadczony napastnik, z niejednego ligowego pieca już chleb jadł, ale na ulicy Zgody mogą mieć z niego spory pożytek. Jesienią potrzebował czasu, by dojść do dawnej dyspozycji, zimę również należycie przepracował. I teraz to widać. Jest pierwszym wyborem trenera Smyły i w meczu ze Stomilem mu się już odwdzięczył.
 
Marcin Krzywicki. Wielu kojarzy go przede wszystkim z aktywności w social media, ale w pierwszoligowych realiach zawodnik ten może sprawić wiele przykrości defensorom innych drużyn. Jesienią jeszcze w Dolcanie Ząbki, wiosną w Chojnicach. W pierwszych meczach nie zaprezentował jednak nic godnego uwagi. I oby po sobotnim spotkaniu nadal kojarzony był głównie z twitterem.
 
Ostatni raz

Jesienią w Katowicach górą byli goście z Chojnic. Wygrali wówczas 3:1. Katowiczanie trenowani jeszcze wtedy przez Marka Motykę honor uratowali w ostatniej minucie spotkania, za sprawą Patryka Kuna. Wcześniej dla gości trafił m. in. Tomasz Mikołajczak, który obecnie cały czas się kuruje po kontuzji.
 
Przypuszczalny skład

Rozwój: Pawłowski – M. Gałecki, Menzel, P. Gałecki, Kun – Cholerzyński, Szatan, Raul Gonzalez – Nowak, Czerkas, Wróbel
 
 

Przeczytaj również