Rozwój, który do tej pory był niepokonany w obecnej rundzie, doznał pierwszej wiosennej porażki. Podopieczni Mirosława Smyły w rozegranym dziś - w ramach 22. kolejki - przegrali w Chojnicach 0-2.
Chojniczanka - Rozwój 2-0. Pierwsza wiosenna porażka katowiczan
10.04.2013
Wydarzenie
Akcja Chojniczanki z 24. minuty, gdy Feruga wypuścił Mikołajczaka, a ten minął jeszcze Solińskiego. Napastnik miejscowych oddał strzał z ostrego kąta, ale strzał zatrzymał jeszcze Szymiński. Dobitce Iwanickiego nie mógł już jednak nic poradzić. Gospodarze swoją przewagę udokumentowali bramką i poczuli się zdecydowanie pewniej na boisku.
Warto odnotować
- Rozwój przystąpił do tego spotkania z kilkoma zmianami w składzie. Na lewej pomocy Łukasza Winiarczyka zastąpił Wojciech Król. Pierwszy raz tej wiosny od pierwszej minuty zagrał również Sebastan Gielza, a na ławce usiadł Maciej Wolny. W meczowej osiemnastce zadebiutował z kolei sprowadzony zimą z GKS-u Tychy Daniel Sobas.
- W pierwszej połowie rzut karny starał się wymusić Król, który "na szybkości" wjechał w pole karne, poczym przewrócił się. Arbiter uznał, że defensor Chojniczanki do tego upadku się nie przyczynił.
- Po pół godziny gry gospodarze powiększyli swoje prowadzenie. Miejscowi wykorzystali błąd Rozwoju w grze obronnej i wstrzelili piłkę w pole karne katowiczan. Tam kolejną pomyłkę zanotował Domański, który za krótko wybił piłkę i do futbolówki dopadł Garuch, który plasowanym strzałem nie dał szans Solińskiemu.
- Goście powinni byli wyrównać w 57. minucie po sprytnym strzale Wolnego. Pomocnik złamał akcję do środka i uderzył, ale - w sobie tylko znany sposób - końcówkami palców obronił Jałocha.
- W ostatnich minutach goście przeprowadzili prawdziwe oblężenie bramki miejscowych, ale strzały oddawali głównie z dystansu. Ich przewaga nie została jednak udokumentowana choćby golem.
Akcja Chojniczanki z 24. minuty, gdy Feruga wypuścił Mikołajczaka, a ten minął jeszcze Solińskiego. Napastnik miejscowych oddał strzał z ostrego kąta, ale strzał zatrzymał jeszcze Szymiński. Dobitce Iwanickiego nie mógł już jednak nic poradzić. Gospodarze swoją przewagę udokumentowali bramką i poczuli się zdecydowanie pewniej na boisku.
Warto odnotować
- Rozwój przystąpił do tego spotkania z kilkoma zmianami w składzie. Na lewej pomocy Łukasza Winiarczyka zastąpił Wojciech Król. Pierwszy raz tej wiosny od pierwszej minuty zagrał również Sebastan Gielza, a na ławce usiadł Maciej Wolny. W meczowej osiemnastce zadebiutował z kolei sprowadzony zimą z GKS-u Tychy Daniel Sobas.
- W pierwszej połowie rzut karny starał się wymusić Król, który "na szybkości" wjechał w pole karne, poczym przewrócił się. Arbiter uznał, że defensor Chojniczanki do tego upadku się nie przyczynił.
- Po pół godziny gry gospodarze powiększyli swoje prowadzenie. Miejscowi wykorzystali błąd Rozwoju w grze obronnej i wstrzelili piłkę w pole karne katowiczan. Tam kolejną pomyłkę zanotował Domański, który za krótko wybił piłkę i do futbolówki dopadł Garuch, który plasowanym strzałem nie dał szans Solińskiemu.
- Goście powinni byli wyrównać w 57. minucie po sprytnym strzale Wolnego. Pomocnik złamał akcję do środka i uderzył, ale - w sobie tylko znany sposób - końcówkami palców obronił Jałocha.
- W ostatnich minutach goście przeprowadzili prawdziwe oblężenie bramki miejscowych, ale strzały oddawali głównie z dystansu. Ich przewaga nie została jednak udokumentowana choćby golem.
Polecane
II liga