"Chłopaki, bardzo was lubię, ale nie mogę wam życzyć powodzenia"
19.04.2012
(...)Wiele osób sądzi, że myślimy już tylko o wtorkowym finale Pucharu Polski i w piątek na Konwiktorskiej będziemy myślami gdzie indziej. Że w głowie będzie nam Legia, stadion w Kielcach i trofeum, po które być może uda się sięgnąć. Ale nie, wcale tak nie jest. Przecież my ciągle liczymy się w walce o duże cele! Jesteśmy w grze o puchary, a, kto wie, może i o tytuł. Bo przecież w sobotę Legia gra z Lechem i chyba wiadomo za kogo w tym meczu my w Chorzowie będziemy trzymać kciuki. Niech zwycięży Lech! A co! :)
Polonia jest tylko jeden punkcik za nami. Mają wielką motywację, wiedzą, że jak zwyciężą, odpukać, to nas przeskoczą w tabeli. Tam jest nowy trener i stare, znane już wszystkim, olbrzymie oczekiwania prezesa.
My postaramy się je pokrzyżować. W piątek Ruch Chorzów da z siebie wszystko. A po meczu, mam nadzieję, utnę sobie pogawędkę z byłymi kolegami z Ruchu, którzy dziś grają w Polonii.
Tomek Brzyski, Maciek Sadlok, chłopaki, bardzo Was lubię, ale wybaczcie. Przed piątkowym spotkaniem nie mogę wam życzyć powodzenia :) - pisze Grzyb na swoim blogu na portalu natemat.pl, przed jutrzejszym meczem z Polonią Warszawa.
Kliknij tutaj, by przeczytać cały wpis Wojciecha Grzyba.
Polonia jest tylko jeden punkcik za nami. Mają wielką motywację, wiedzą, że jak zwyciężą, odpukać, to nas przeskoczą w tabeli. Tam jest nowy trener i stare, znane już wszystkim, olbrzymie oczekiwania prezesa.
My postaramy się je pokrzyżować. W piątek Ruch Chorzów da z siebie wszystko. A po meczu, mam nadzieję, utnę sobie pogawędkę z byłymi kolegami z Ruchu, którzy dziś grają w Polonii.
Tomek Brzyski, Maciek Sadlok, chłopaki, bardzo Was lubię, ale wybaczcie. Przed piątkowym spotkaniem nie mogę wam życzyć powodzenia :) - pisze Grzyb na swoim blogu na portalu natemat.pl, przed jutrzejszym meczem z Polonią Warszawa.
Kliknij tutaj, by przeczytać cały wpis Wojciecha Grzyba.
Polecane
Ekstraklasa