"Chcielibyśmy widzieć Ruch i Podbeskidzie w górnych rejonach tabeli"
01.04.2013
"Niebiescy" nie mają w tym roku świąt. Tylko nieliczni, pochodzący ze Śląska, byli w stanie zjeść z rodzinami śniadanie wielkanocne. O 14:30 zawodnicy spotkali się na treningu, a później wyjechali do Lubina. Nikt jednak nie ma zamiaru się nad sobą użalać, bo do zdobycia są kolejne ważne ligowe punkty. Na wynik Ruchu niecierpliwie spoglądają w Bełchatowie i w Bielsku-Białej. Obie zamykające tabelę drużyny tracą do chorzowian odpowiednio sześć i siedem punktów. A przecież już w tym tygodniu bezpośredni mecz Ruchu z "Góralami". Dla zawodników Jacka Zielińskiego idealnie byłoby dziś zapunktować i jeszcze odskoczyć "czerwonym latarniom".
- Mam wrażenie, że pojechali tam wygrać - rozpoczyna optymistycznie Grzegorz Kapica, były napastnik klubu z Cichej. - Historia meczów pokazuje, że Ruchowi dobrze się gra z Zagłębiem, mimo że ono jest wyżej w tabeli. Nie stawiam chorzowian na straconej pozycji i z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjmuję, że są w stanie przywieźć z Dolnego Śląska trzy punkty - dodaje.
Mimo że dopiero rozpoczął się czwarty miesiąc tego roku, "Niebiescy" zagrają z "Miedziowymi" już trzeci raz. Obie drużyny spotkały się bowiem niedawno w Pucharze Polski. I górą byli gracze Zielińskiego. - Oba zespoły znają się tak, jak chyba żadne inne w ekstraklasie. Ruch wygrał u siebie, wywiózł stamtąd bramkowy remis. Te doświadczenia są do wykorzystania - wskazuje były trener Chojniczanki Chojnice.
W meczu Zagłębia z Widzewem nie wystąpił Szymon Pawłowski, as lubinian, ale na dzisiejszą potyczkę powinien już być gotowy. To nie jest dobra informacja dla naszej drużyny. - Chłopak się wyróżnia, ale z drugiej strony, w meczach pucharowych bardzo dobrze radził sobie z nim Martin Konczkowski. Mam wrażenie, że znów da sobie radę, choć trudne zadanie przed nim - twierdzi Kapica.
Zawodnicy Ruchu przyznają, że w głowie siedzi im już także piątkowy mecz z Podbeskidziem. - Tak, wszyscy tutaj już liczą punkty, zaglądają jak grało Podbeskidzie. W piątek będą derby, ale takie, jakich nie chcielibyśmy oglądać. Chcielibyśmy, żeby jedni i drudzy byli w górnych rejonach tabeli. Jedni walczą jak lwy o utrzymanie, drudzy mają przewagę nad strefą spadkową, ale porażki mogą te proporcje zmienić. Z drugiej strony, zwycięstwo z Zagłębiem może mocno pomóc Ruchowi. Zwycięstwa zawsze dają komfort pracy - podkreśla Kapica.
Byłemu graczowi chorzowian w tym sezonie najbardziej podoba się młodzież Ruchu. Nie tylko Konczkowski, ale też Filip Starzyński. - Bardzo fajny, obiecujący chłopak. Znalazło się dla niego miejsce w składzie, ma zaufanie trenera i zaczyna potwierdzać, że warto na niego stawiać. Zagrał dobry mecz w Kielcach, strzelił bramkę, miał kilka fajnych zagrań. Oby tak dalej. Przykład tej dwójki pokazuje, że w pół roku z anonimowego zawodnika można się stać pełnoprawnym członkiem ekstraklasowej drużyny. W Ruchu na pewno są kolejni tacy zawodnicy. Muszą tylko trafić w odpowiednim czasie na człowieka, który da im szansę - kończy Grzegorz Kapica.
Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów
poniedziałek, 13:30
Sędzia Tomasz Garbowski (Kluczbork)
- Mam wrażenie, że pojechali tam wygrać - rozpoczyna optymistycznie Grzegorz Kapica, były napastnik klubu z Cichej. - Historia meczów pokazuje, że Ruchowi dobrze się gra z Zagłębiem, mimo że ono jest wyżej w tabeli. Nie stawiam chorzowian na straconej pozycji i z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjmuję, że są w stanie przywieźć z Dolnego Śląska trzy punkty - dodaje.
Mimo że dopiero rozpoczął się czwarty miesiąc tego roku, "Niebiescy" zagrają z "Miedziowymi" już trzeci raz. Obie drużyny spotkały się bowiem niedawno w Pucharze Polski. I górą byli gracze Zielińskiego. - Oba zespoły znają się tak, jak chyba żadne inne w ekstraklasie. Ruch wygrał u siebie, wywiózł stamtąd bramkowy remis. Te doświadczenia są do wykorzystania - wskazuje były trener Chojniczanki Chojnice.
W meczu Zagłębia z Widzewem nie wystąpił Szymon Pawłowski, as lubinian, ale na dzisiejszą potyczkę powinien już być gotowy. To nie jest dobra informacja dla naszej drużyny. - Chłopak się wyróżnia, ale z drugiej strony, w meczach pucharowych bardzo dobrze radził sobie z nim Martin Konczkowski. Mam wrażenie, że znów da sobie radę, choć trudne zadanie przed nim - twierdzi Kapica.
Zawodnicy Ruchu przyznają, że w głowie siedzi im już także piątkowy mecz z Podbeskidziem. - Tak, wszyscy tutaj już liczą punkty, zaglądają jak grało Podbeskidzie. W piątek będą derby, ale takie, jakich nie chcielibyśmy oglądać. Chcielibyśmy, żeby jedni i drudzy byli w górnych rejonach tabeli. Jedni walczą jak lwy o utrzymanie, drudzy mają przewagę nad strefą spadkową, ale porażki mogą te proporcje zmienić. Z drugiej strony, zwycięstwo z Zagłębiem może mocno pomóc Ruchowi. Zwycięstwa zawsze dają komfort pracy - podkreśla Kapica.
Byłemu graczowi chorzowian w tym sezonie najbardziej podoba się młodzież Ruchu. Nie tylko Konczkowski, ale też Filip Starzyński. - Bardzo fajny, obiecujący chłopak. Znalazło się dla niego miejsce w składzie, ma zaufanie trenera i zaczyna potwierdzać, że warto na niego stawiać. Zagrał dobry mecz w Kielcach, strzelił bramkę, miał kilka fajnych zagrań. Oby tak dalej. Przykład tej dwójki pokazuje, że w pół roku z anonimowego zawodnika można się stać pełnoprawnym członkiem ekstraklasowej drużyny. W Ruchu na pewno są kolejni tacy zawodnicy. Muszą tylko trafić w odpowiednim czasie na człowieka, który da im szansę - kończy Grzegorz Kapica.
Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów
poniedziałek, 13:30
Sędzia Tomasz Garbowski (Kluczbork)
Polecane
Ekstraklasa