"Chciałoby się zawsze grać w takiej atmosferze"

02.10.2016
- Jest niedosyt, ale od czasu do czasu trochę zimnego lodu na głowę nam się przyda - mówił po sobotniej porażce w Tychach trener GKS-u Katowice, Jerzy Brzęczek. - Obroniło się to, co robiliśmy w tygodniu - podkreślał zadowolony Kamil Kiereś.
Rafał Rusek/PressFocus
- To był mecz opierający się na taktyce i walce. Można było zakładać, że o wyniku przesądzi jedna akcja. Trudno było dziś grać na naszym boisku finezyjną piłkę. Zagraliśmy inaczej niż dotychczas - mniej optymistycznie z przodu, ale za to bardziej zdyscyplinowanie. Obroniliśmy nasze założenia, w końcu zagraliśmy na zero z tyłu. Wygraliśmy bardzo ważny dla kibiców, prestiżowy mecz, ale trzeba z pokorą podejść do kolejnych treningów. Dużo pracy przed nami - oceniał występ swojego zespołu szkoleniowiec GKS-u Tychy. - To były derby, a derby to rzadko ładne mecze. Przeważnie dominuje walka, mało jest bramek. Po ostatnich meczach takie zwycięstwo nam się bardzo przyda - dodawał autor "złotego gola", Marcin Radzewicz.

- Przy bramce popełniliśmy błąd. Zabrakło ataku, agresywnego wyjścia. Piłka dość przypadkowo poszła za plecy naszemu obrońcy a Marcin Radzewicz bez zastanowienia uderzył i trafił idealnie - komentował stratę decydującej bramki trener GKS-u Katowice, Jerzy Brzęczek - Nie była to łatwa sytuacja ale na szczęście się udało - mówił spokojny "Radza".

Derby rozegrano przy rekordowej w tym sezonie frekwencji na zapleczu Ekstraklasy. - Atmosfera tego meczu była wspaniała. Chciałoby się, by wszystkie mecze były rozgrywane na takich stadionach i przy takiej atmosferze - doceniał trener Brzęczek. -  Nasza w tym rola by grać i zachęcać kibiców do przychodzenia na ten obiekt. Staramy się robić wszystko najlepiej jak potrafimy. Dziś nasi kibice są szczęśliwi, możemy spokojnie jechać do domu - cieszył się Radzewicz.
źródło: sportslaski.pl/gkstychy.info
autor: ŁM

Przeczytaj również