"Chciałem, żeby wróciła Polonia walcząca i to w jakimś stopniu się udało"
13.10.2012
- Dzisiejszy mecz pogrążył nas i ŁKS. Remis nikogo nie zadowala. Wcześniej próbowaliśmy grać wielką piłkę, nie wychodziło. Dzisiaj chciałem, żeby wróciła Polonia walcząca i to w jakimś stopniu się udało. Podobnie jak to miało miejsce w poprzednich meczach, mieliśmy niewykorzystane sytuacje. Obie drużyny były zdesperowane i chciały strzelać gole - powiedział Trzeciak.
Przy bramce dla łodzian nie popisała się defensywa bytomian. - Jeden zawodnik wolny, a 3-4 naszych wbiega do bramki. Nie wiem, czy to może siedzi im w psychice, że muszą bronić bramki i do niej idą, a nie zajmują się kryciem rywali - denerwował się trener.
Szkoleniowiec skomentował postawę Pawła Alancewicza, który zmarnował bardzo dobrą sytuację strzelecką. - Niedawno mieliśmy sytuacje, że do pustej bramki nie trafił Płókarz. Nie wiem, czy to brak szczęścia, czy umiejętności. Treningów strzeleckich mamy mnóstwo. Podczas zajęć wychodzi to nieźle. Przychodzi mecz, jest obciążenie psychiczne i zdarzają się takie babole - rozłożył ręce Trzeciak.
Przy bramce dla łodzian nie popisała się defensywa bytomian. - Jeden zawodnik wolny, a 3-4 naszych wbiega do bramki. Nie wiem, czy to może siedzi im w psychice, że muszą bronić bramki i do niej idą, a nie zajmują się kryciem rywali - denerwował się trener.
Szkoleniowiec skomentował postawę Pawła Alancewicza, który zmarnował bardzo dobrą sytuację strzelecką. - Niedawno mieliśmy sytuacje, że do pustej bramki nie trafił Płókarz. Nie wiem, czy to brak szczęścia, czy umiejętności. Treningów strzeleckich mamy mnóstwo. Podczas zajęć wychodzi to nieźle. Przychodzi mecz, jest obciążenie psychiczne i zdarzają się takie babole - rozłożył ręce Trzeciak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku