"Chcemy udowodnić, że czwarte miejsce Piasta nie było przypadkiem"
22.07.2013
W czwartkowym spotkaniu z Karabachem Agdam Król nie mógł wystąpić ze względu na kontuzję. - Coś mnie bolało w nodze i w poniedziałek zdecydowaliśmy się zrobić badania. Wykazały one, że mam problemy z przyczepem więzadła pobocznego. Kilka dni nie trenowałem. Już nic mnie nie boli, ale w dyspozycji fizycznej na pewno to nie pomogło. Samo spotkanie z Karabachem oglądałem w internecie i muszę przyznać, że przywieźliśmy stamtąd dobry wynik. Przegraliśmy, ale strzeliliśmy jedną bramkę, która może okazać się kluczowa dla spraw awansu. Musimy jednak zagrać bardziej ryzykownie, otworzyć się, żeby wygrać - podkreśla.
Lewy obrońca nie boi się pojedynków z brazylijskimi gwiazdami Karabachu. - W Cracovii też byli dobrzy zawodnicy, a potrafiliśmy ich zneutralizować - uspokaja.
Król wystąpił już w niedzielnym wygranym starciu z Cracovią, które było jego debiutem w Piaście. Może je zaliczyć do udanych, bo choć nie błyszczał, jego zespół odniósł zwycięstwo. - Zagraliśmy dobry mecz, może nie licząc pierwszych 15 minut, kiedy graliśmy słabiej i straciliśmy gola. Nie podłamało nas to, wykonywaliśmy to, na co nas uczulał trener przed meczem i zdobyliśmy trzy punkty - zaznacza. W potyczce z beniaminkiem błyszczał zwłaszcza Damian Zbozień, prawy obrońca, strzelec dwóch bramek.
- Bardzo się cieszymy. Nieważne kto strzela bramki, ważne że jako drużyna zdobywamy trzy punkty. To był trudny mecz. Pierwsza kolejka, super stadion. Nasi kibice na pewno wychodzili ze stadionu zadowoleni, bo padło pięć goli i okazaliśmy się lepsi. Super wynik. Nic tylko grać dalej i udowodnić, że to czwarte miejsce Piasta w zeszłym sezonie nie było przypadkowe - kończy.
Lewy obrońca nie boi się pojedynków z brazylijskimi gwiazdami Karabachu. - W Cracovii też byli dobrzy zawodnicy, a potrafiliśmy ich zneutralizować - uspokaja.
Król wystąpił już w niedzielnym wygranym starciu z Cracovią, które było jego debiutem w Piaście. Może je zaliczyć do udanych, bo choć nie błyszczał, jego zespół odniósł zwycięstwo. - Zagraliśmy dobry mecz, może nie licząc pierwszych 15 minut, kiedy graliśmy słabiej i straciliśmy gola. Nie podłamało nas to, wykonywaliśmy to, na co nas uczulał trener przed meczem i zdobyliśmy trzy punkty - zaznacza. W potyczce z beniaminkiem błyszczał zwłaszcza Damian Zbozień, prawy obrońca, strzelec dwóch bramek.
- Bardzo się cieszymy. Nieważne kto strzela bramki, ważne że jako drużyna zdobywamy trzy punkty. To był trudny mecz. Pierwsza kolejka, super stadion. Nasi kibice na pewno wychodzili ze stadionu zadowoleni, bo padło pięć goli i okazaliśmy się lepsi. Super wynik. Nic tylko grać dalej i udowodnić, że to czwarte miejsce Piasta w zeszłym sezonie nie było przypadkowe - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów