"Chcę znów grać na dobrym poziomie, a Piast może mi w tym pomóc"
27.05.2014
Siedem lat temu Dawid Janczyk był wart ponad 4 miliony euro. Odszedł z Legii Warszawa do CSKA Moskwa. W Rosji jednak nie poradził sobie. Był wypożyczany do innych klubów, ale dawnej formy nie odbudował. Od dwóch lat nie gra, a w mediach pojawiały się informacje, że piłkarz podobno ma problemy z alkoholem.
- W jednym z wywiadów powiedziałem, że piłem jak normalny człowiek, czyli dwa-trzy piwa w tygodniu. Potem ludzie, którzy chcą zniszczyć moją karierę, zaczęli opowiadać, że widzieli mnie w takim i takim miejscu. Część dziennikarzy tylko czeka na tego typu sensacje - komentuje Janczyk.
- Przez dwa lata praktycznie tylko siedziałem w domu. Nie mogąc przez tyle czasu robić tego, co kocham, czyli grać w piłkę, nie radziłem sobie sam ze sobą. Wpadłem w depresję. W takiej sytuacji nie dałby sobie rady nawet człowiek z najmocniejszą psychiką. Dlatego zawsze będę uważał, że Rosjanie zablokowali moją karierę - mówi napastnik.
Z CSKA rozstał się dopiero 1 stycznia tego roku. Klub ten wciąż zalega zawodnikowi pieniądze. Pomocną dłoń wyciągnęła do zawodnika Legia, z którą trenował. Do czasu... - Ludzie z Legii wiedzieli, że mam różnego rodzaju problemy, że to wszystko nie jest takie proste. Nie poszedłem na jeden trening; pomyślałem, że w klubie są na mnie wkurzeni, więc nie poszedłem też na drugi. W pewnym momencie pojawił się też alkohol... - opisuje Janczyk.
Teraz była nadzieja polskiej piłki chce odbudować się w Piaście Gliwice. - Chcę znów grać na dobrym poziomie, a wiem, że Piast może mi w tym pomóc. Czego w klubie by ode mnie nie wymagali, zrobię to. Jestem w takiej sytuacji, że to oni dyktują warunki - przyznaje.
- W jednym z wywiadów powiedziałem, że piłem jak normalny człowiek, czyli dwa-trzy piwa w tygodniu. Potem ludzie, którzy chcą zniszczyć moją karierę, zaczęli opowiadać, że widzieli mnie w takim i takim miejscu. Część dziennikarzy tylko czeka na tego typu sensacje - komentuje Janczyk.
- Przez dwa lata praktycznie tylko siedziałem w domu. Nie mogąc przez tyle czasu robić tego, co kocham, czyli grać w piłkę, nie radziłem sobie sam ze sobą. Wpadłem w depresję. W takiej sytuacji nie dałby sobie rady nawet człowiek z najmocniejszą psychiką. Dlatego zawsze będę uważał, że Rosjanie zablokowali moją karierę - mówi napastnik.
Z CSKA rozstał się dopiero 1 stycznia tego roku. Klub ten wciąż zalega zawodnikowi pieniądze. Pomocną dłoń wyciągnęła do zawodnika Legia, z którą trenował. Do czasu... - Ludzie z Legii wiedzieli, że mam różnego rodzaju problemy, że to wszystko nie jest takie proste. Nie poszedłem na jeden trening; pomyślałem, że w klubie są na mnie wkurzeni, więc nie poszedłem też na drugi. W pewnym momencie pojawił się też alkohol... - opisuje Janczyk.
Teraz była nadzieja polskiej piłki chce odbudować się w Piaście Gliwice. - Chcę znów grać na dobrym poziomie, a wiem, że Piast może mi w tym pomóc. Czego w klubie by ode mnie nie wymagali, zrobię to. Jestem w takiej sytuacji, że to oni dyktują warunki - przyznaje.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów