Chcą obrońcę Piasta, ale ten ma w Gliwicach umowę do 2012 roku

20.04.2009
Kamil Glik, defensor gliwiczan, znalazł się na celowniku Legii. - Podczas piątkowego meczu Mirosław Trzeciak i Jacek Magiera mocno o niego wypytywali - zdradza osoba blisko związana z Piastem.
Piątkowy pojedynek przy Okrzei dał warszawiakom nie tylko trzy punkty, ale również szansę przyjrzenia się aktualnej formie Kamila Glika. - dyrektor sportowy Mirosław Trzeciak i Jacek Magiera, drugi trener zespołu, mocno o niego wypytywali. Sztab szkoleniowy Legii bardzo chętnie widziałby u siebie Kamila - mówi anonimowo jedna z osób blisko związanych z beniaminkiem.

Zakusy na Glika ze strony możniejszego klubu zaskoczeniem nie są. Mało tego. Można byłoby o takim mówić, gdyby były zawodnik Realu Madryt C... nie budził zainteresowania. Po odejściu do Górnika Zabrze dotychczasowego filara defensywy, Adama Banasia, to właśnie 21-latek stanowi o sile formacji obronnej gliwiczan.

- Nie napalam się na transfer. Nie mam jeszcze tak dużego doświadczenia, by od razu wskoczyć do składu drużyny walczącej w kraju o najwyższe cele. W Gliwicach czuję się bardzo dobrze. Zresztą wiąże mnie tu przecież kontrakt do 2012 roku - mówi sam zainteresowany, który dodaje, że jego myśli zaprząta wyłącznie walka z Piastem o ekstraklasowy byt.

Przypomnijmy, już jesienią młody obrońca znalazł się pod lupą HSV Hamburg. Wysłannicy przedstawiciela Bundesligi pojawili się nawet w Polsce, by na żywo oglądać jego poczynania.
autor: Bartłomiej Kowalski

Przeczytaj również