Cabaj: Jestem na dobrej drodze do podpisania umowy z Polonią
01.02.2012
Były bramkarz Cracovii wrócił do treningów z bytomianami po testach w Danii. - Jest to II-ligowa drużyna, jak wiemy płaci się tam spore podatki i nie doszliśmy do porozumienia w kwestii finansowej, bo sportowo te testy zdałem - przyznaje piłkarz. Wiadomo jednak, że Polonia też do najbogatszych nie należy...
- Chcę być w Polsce, blisko rodziny i odbudować swoją formę. Z Bytomia nie jest daleko do Krakowa i na tym mi przede wszystkim zależy. Nie ukrywam, że mam oferty z innych klubów I ligi i choć kontraktu z Polonią jeszcze nie podpisałem, to myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Gdy przyjechałem tutaj na pierwszy trening od razu zauważyłem, że atmosfera jest bardzo dobra. Przed Polonią ciężkie zadanie, mam nadzieję, że dojdzie jeszcze kilku zawodników i warto, żeby ten klub się utrzymał. Ważne, żeby wysoko istniały kluby z tradycjami a Polonia je ma - dodaje.
Cabaj przyznaje też, że nie przeraził go stadion bytomian. - Byłem jak na razie raz w budynku, który można powiedzieć, delikatnie jest przechylony. No cóż, to jest niestety nasza polska rzeczywistość. Byłem w Izraelu, ostatnio w Viborgu i może obiekty nie były olśniewające, ale bardzo zadbane. Może przyjdą czasy, że na Śląsku będzie inwestowało się w piłkę nożną, oby po Euro 2012 coś w tej sprawie ruszyło. Żyjmy tą nadzieją - kończy.
- Chcę być w Polsce, blisko rodziny i odbudować swoją formę. Z Bytomia nie jest daleko do Krakowa i na tym mi przede wszystkim zależy. Nie ukrywam, że mam oferty z innych klubów I ligi i choć kontraktu z Polonią jeszcze nie podpisałem, to myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Gdy przyjechałem tutaj na pierwszy trening od razu zauważyłem, że atmosfera jest bardzo dobra. Przed Polonią ciężkie zadanie, mam nadzieję, że dojdzie jeszcze kilku zawodników i warto, żeby ten klub się utrzymał. Ważne, żeby wysoko istniały kluby z tradycjami a Polonia je ma - dodaje.
Cabaj przyznaje też, że nie przeraził go stadion bytomian. - Byłem jak na razie raz w budynku, który można powiedzieć, delikatnie jest przechylony. No cóż, to jest niestety nasza polska rzeczywistość. Byłem w Izraelu, ostatnio w Viborgu i może obiekty nie były olśniewające, ale bardzo zadbane. Może przyjdą czasy, że na Śląsku będzie inwestowało się w piłkę nożną, oby po Euro 2012 coś w tej sprawie ruszyło. Żyjmy tą nadzieją - kończy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku