Bytów - Sosnowiec 0-0. Zagłębie urywa punkty wiceliderowi ligi
Wydarzenie
- 20 minut przed końcem spotkania w pole karne Bytovii przedarł się Tomasz Szatan. Zaatakował go Jakub Kaganek i sosnowiczanin się przewrócił. Ławka rezerwowych Zagłębia domagała się rzutu karnego, ale sędzia był innego zdania. Kontrowersyjna sytuacja...
Warto odnotować
- Zaledwie kwadrans na boisku spędził Dawid Weis, który doznał kontuzji. Na placu gry zastąpił go Michał Cyganek.
- W 17. minucie świetną piłkę do Dawida Ryndaka zagrał Tomasz Szatan. Pomocnik Zagłębia wyszedł do sytuacji sam na sam z Gostomskim i oddał strzał z ostrego kąta, ale bramkarz Bytovii zdążył jeszcze wrócić z interwencją.
- 10 minut później Ryndak stanął przed swoją drugą szansą na zdobycie gola, ale nie potrafił wykorzystać sytuacyjnej piłki w polu karnym.
- Gospodarze mogli strzelić Zagłębiu gola "do szatni", ale nie zdołali wykorzystać rzutu wolnego oraz dobitki po uderzeniu głową.
- Tuż przed końcem meczu Michał Pietroń wpakował piłkę do bramki Zagłębia, ale nawet nie okazał radości. Dobrze wiedział, że gola strzelił z pozycji spalonej i trafienie nie zostało uznane.