Bytovia - Zagłębie 1-1. Remisów z faworytami ciąg dalszy...

14.04.2012
Zagłębie Sosnowiec gra wiosną według dziwnego schematu. Na wyjazdach remisuje z czołówką ligi, a przegrywa u siebie ze średniakami. Tym razem sosnowiczanie urwali punkt beniaminkowi z Bytowa.
Wydarzenie
W 67. minucie Rafał Jankowski w okolicy środka boiska dobrze się zastawił, przyjął piłkę i odegrał ją do Tomasza Szatana, który ruszył w stronę bramki i gdy zauważył, że Jankowski wbiegł w pole karne, zagrał mu futbolówkę nad obrońcami, a najlepszy strzelec II ligi zachodniej kopnął w długi róg i nie dał szans Maciejowi Gostomskiemu. To był pierwszy gol Zagłębia od 350 minut.

Warto odnotować
- Radość sosnowiczan trwała ledwie pięć minut. Po rzucie rożnym wykonywanym przez gospodarzy, pod bramką Marcina Suchańskiego było sporo chaosu. Najprzytomniej zachował się w nim rezerwowy Michał Szałek, który wpakował piłkę do siatki.

- Mimo że to Zagłębie prowadziło, to Bytovia może być niezadowolona z wyniku. Gospodarze w końcówce stworzyli sobie wiele dogodnych sytuacji.

- Zagłębie tej wiosny jeszcze nie wygrało. Trzy razy remisowało, a dwa razy przegrało. Zawodnicy Jerzego Wyrobka zajmują wciąż ostatnie miejsce w II lidze, z czterema punktami straty do bezpiecznej strefy. Tyle, że ta ma rozegrany mecz mniej...
źródło: SportSlaski.pl/zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również