Bytovia - Raków 1-0. Pech częstochowian, wicelidera nie będzie
16.03.2013
Wydarzenie
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić - stare piłkarskie powiedzenie po raz kolejny się sprawdziło. To Raków miał więcej sytuacji, najbliżej strzelenia bramki był Łukasz Kmieć, który trafił w słupek. Więcej szczęścia miał Robert Hirsz, który w 90. minucie spotkania pokonał bramkarza gości, czym zapewnił swojemu zespołowi trzy punkty.
Warto odnotować:
- Gdyby częstochowianie zdobyli choćby punkt, wskoczyliby na drugie miejsce w tabeli. Porażka sprawiła jednak, że to Bytovia jest teraz za plecami ROW-u Rybnik.
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić - stare piłkarskie powiedzenie po raz kolejny się sprawdziło. To Raków miał więcej sytuacji, najbliżej strzelenia bramki był Łukasz Kmieć, który trafił w słupek. Więcej szczęścia miał Robert Hirsz, który w 90. minucie spotkania pokonał bramkarza gości, czym zapewnił swojemu zespołowi trzy punkty.
Warto odnotować:
- Gdyby częstochowianie zdobyli choćby punkt, wskoczyliby na drugie miejsce w tabeli. Porażka sprawiła jednak, że to Bytovia jest teraz za plecami ROW-u Rybnik.
Polecane
II liga