Bytomianie zostaną ukarani za blamaż w Bytowie

24.09.2009
- Nawet nie potrafiłem się wkurzać. Patrząc na naszą nieporadność zaczynałem się śmiać - irytuje się Jurij Szatałow. Szkoleniowiec Polonii zapowiada, że wyciągnie konsekwencje za porażkę z Bytovią.
To była największa niespodzianka tej rundy Pucharu Polski. Klub z ekstraklasy pojechał do Bytowa na mecz z de facto rezerwami zespołu III-ligowego. I przegrał! Dublerzy, którzy dostali szansę od trenera bytomian, zawiedli na całej linii. - Był to sprawdzian, podsumowujący ich umiejętności. Wyszło na to, że mam rację, stawiając w lidze na innych piłkarzy, a nasze zaplecze nie jest tak mocne, jak być powinno - wskazuje Jurij Szatałow, który oglądał to spotkanie śmiejąc się przez łzy.

Po pucharowej tragedii, doszło już do spotkania trenera z prezesem i dyrektorem. - To nie do pomyślenia, aby klub z ekstraklasy przegrał taki mecz. Dlatego na pewno zostaną wyciągnięte konsekwencje. Ale dopiero w poniedziałek, po najbliższym spotkaniu ligowym. Ochłoniemy i ze spokojnymi głowami podejmiemy decyzję - zapowiada Szatałow. Można się spodziewać przeniesienia niektórych zawodników na dłuższy czas do zespołu z Młodej Ekstraklasy.

Jedynym, którego szkoleniowiec wyróżnił za chęci w meczu z Bytovią II Bytów, był Wojciech Mróz.

Kto może spodziewać się konsekwencji? Olszewski, Basta, Kulpaka, Strugarek, Prodanović, Trzeciak, Tomasik, Radzewicz, Ślifirczyk, Dreszer, Kowalski, Lukszys.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również