Bytom nie wziął przykładu z Zabrza. "Działacze klubu zostali sami"
06.06.2011
Walczącego w Warszawie o licencję Górnika wspierał między innymi wiceprezydent Zabrza. Miasto dokapitalizowało klub, by ten miał w ogóle szanse na uzyskanie pozwolenia na grę w ekstraklasie. - To jest przesłanka ku temu, by wierzyć, że w zespole będzie lepiej - mówi Zbigniew Lewicki, przewodniczący Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych.
W Bytomiu było inaczej. - Działacze Polonii zostali zupełnie sami. Żal mi ich. Nie przedstawili żadnych "zewnętrznych" gwarancji czy choćby deklaracji wsparcia. Również ze strony miasta, którego nazwę mają przecież w szyldzie - przypomina Lewicki.
Być może byłoby inaczej, gdyby ostatnie wybory na prezydenta miasta wygrał Damian Bartyla. - Biorąc pod uwagę krótki okres kampanii, osiągnąłem bardzo dobry wynik. Mój start w wyborach był aktem desperacji, ale przede wszystkim szansą dla drużyny - mówi prezes Polonii. - Miasto ma bardzo dużo możliwości pomocy klubowi. Polonia jest jego wizytówką. Zawsze będę powtarzał, że zrobiła i robi dla niego sto razy więcej, niż inne instytucje zajmujące się promocją - uważa działacz.
W Bytomiu było inaczej. - Działacze Polonii zostali zupełnie sami. Żal mi ich. Nie przedstawili żadnych "zewnętrznych" gwarancji czy choćby deklaracji wsparcia. Również ze strony miasta, którego nazwę mają przecież w szyldzie - przypomina Lewicki.
Być może byłoby inaczej, gdyby ostatnie wybory na prezydenta miasta wygrał Damian Bartyla. - Biorąc pod uwagę krótki okres kampanii, osiągnąłem bardzo dobry wynik. Mój start w wyborach był aktem desperacji, ale przede wszystkim szansą dla drużyny - mówi prezes Polonii. - Miasto ma bardzo dużo możliwości pomocy klubowi. Polonia jest jego wizytówką. Zawsze będę powtarzał, że zrobiła i robi dla niego sto razy więcej, niż inne instytucje zajmujące się promocją - uważa działacz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów