Były trener wodzisławian: Ostatnie miejsce Odry nie jest dla mnie niespodzianką
24.11.2009
W bieżących rozgrywkach wodzisławska Odra spisuje się katastrofalnie i pewnie dryfuje w stronę I ligi. No bo jak inaczej spuentować jedenaście porażek w 14. kolejkach i tylko trzy mecze zakończone zwycięstwem zespołu z Bogumińskiej? - Jedno jest pewne - nie idzie nam i musimy szybko coś zmienić w naszej grze. Takie porażki jak ze Śląskiem nie mogą się już zdarzyć - mówi Piotr Piechniak, pomocnik Odry.
Przed laty Franciszek Krótki był piłkarzem wodzisławian, pracował w tym klubie również jako trener. - Muszę przyznać szczerze i otwarcie, że ostatnie miejsce Odry w ligowej tabeli nie jest dla mnie żadną niespodzianką. Dlaczego? Bo wiele pociągnięć natury personalnej, na wszystkich poziomach, jest dla mnie niezrozumiałych. Nie chcę zagłębiać się w detale, chodzi po prostu o całokształt. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, bo temu klubowi wiele zawdzięczam - najpierw jako piłkarz, potem jako trener - mówi Krótki. - Co gorsza, nie dostrzegłem symptomów, by sytuacja miała ulec poprawie w najbliższym czasie - dodaje.
Przed laty Franciszek Krótki był piłkarzem wodzisławian, pracował w tym klubie również jako trener. - Muszę przyznać szczerze i otwarcie, że ostatnie miejsce Odry w ligowej tabeli nie jest dla mnie żadną niespodzianką. Dlaczego? Bo wiele pociągnięć natury personalnej, na wszystkich poziomach, jest dla mnie niezrozumiałych. Nie chcę zagłębiać się w detale, chodzi po prostu o całokształt. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, bo temu klubowi wiele zawdzięczam - najpierw jako piłkarz, potem jako trener - mówi Krótki. - Co gorsza, nie dostrzegłem symptomów, by sytuacja miała ulec poprawie w najbliższym czasie - dodaje.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów