Były reprezentant Holandii został zawodnikiem Piasta!
30.08.2013
Collins w wieku 19 lat przeszedł za 3,5 miliona euro z Twente Enschede do Fulham. W debiutanckim sezonie w Premier League strzelił 11 goli. Zadebiutował wtedy w reprezentacji Holandii prowadzonej wówczas przez Marco van Bastena. Grał u boku m.in. Edgara Davidsa, Giovanniego van Bronckhorsta czy Johna Heitingi. Od kolejnego sezonu zaczął się jednak powolny, a potem coraz szybszy, zjazd...
Z Fulham przeszedł do Leicester City, później do Watford, holenderskiego NEC Nijmegen, belgijskiego Roselare, amerykańskiego Chicago Fire, wreszcie azerskiego FK Quabala, irańskiego Mes Sarcheshmeh, a ostatnio grał w angielskim FC Barnet. Dziś ma 28 lat, ale od dawna nie potrafił nigdzie zagrzać miejsca. Co ciekawe, jego brat Ola John rok temu przeszedł za 10 milionów euro z Twente do Benfiki Lizbona.
Marcin Brosz przyznaje, że Piast go potrzebuje, choć... nie od razu. - Dużo rozmawialiśmy o tym zawodniku i cały czas ustawicznie go monitorujemy. Robi progres. To jest zawodnik, który jest w stanie nam pomóc, ale nie wiemy, czy weźmiemy go do 18-tki już na mecz ze Śląskiem. Nie jesteśmy pewni czy jest już przygotowany na to spotkanie. Nie mamy certyfikatu i czekamy na niego. To są sprawy organizacyjne, które mogą się rozwiązać już w najbliższym czasie. To jednak piłkarz, który jest nam potrzebny - twierdzi trener gliwiczan.
Z Fulham przeszedł do Leicester City, później do Watford, holenderskiego NEC Nijmegen, belgijskiego Roselare, amerykańskiego Chicago Fire, wreszcie azerskiego FK Quabala, irańskiego Mes Sarcheshmeh, a ostatnio grał w angielskim FC Barnet. Dziś ma 28 lat, ale od dawna nie potrafił nigdzie zagrzać miejsca. Co ciekawe, jego brat Ola John rok temu przeszedł za 10 milionów euro z Twente do Benfiki Lizbona.
Marcin Brosz przyznaje, że Piast go potrzebuje, choć... nie od razu. - Dużo rozmawialiśmy o tym zawodniku i cały czas ustawicznie go monitorujemy. Robi progres. To jest zawodnik, który jest w stanie nam pomóc, ale nie wiemy, czy weźmiemy go do 18-tki już na mecz ze Śląskiem. Nie jesteśmy pewni czy jest już przygotowany na to spotkanie. Nie mamy certyfikatu i czekamy na niego. To są sprawy organizacyjne, które mogą się rozwiązać już w najbliższym czasie. To jednak piłkarz, który jest nam potrzebny - twierdzi trener gliwiczan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów