Były prezes Piasta wydaje oświadczenie. "To była zaplanowana akcja"

05.02.2010
Jacek Krzyżanowski wydał oświadczenie, w którym przypuszcza, że decyzja o zwolnieniu zapadła wcześniej. "Czekano na dogodny moment, (...) gdy emocje związane z awansem opadną".
Krzyżanowski funkcję prezesa gliwickiego klubu przestał pełnić w środę. Informacja ta wywołała burzę. Fani "Piastunek" próbowali nawet zakłócać głosowanie Rady Nadzorczej, ale na niewiele się to zdało. W uzasadnieniu odwołania powołano się na przepisy ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Krzyżanowski czuje się jednak oszukany. "Nigdy nie ukrywałem, że prowadzę działalność gospodarczą. Ten fakt był doskonale znany władzom miasta Gliwice i nie przeszkodziło to pół roku temu w powołaniu mnie na stanowisko prezesa Spółki. (...) Początkowo żądano ode mnie podania terminu zakończenia działalności. Kiedy to uczyniłem, dowiedziałem się, że zostanę odwołany, bo zostały złamane przepisy prawa. Jestem tym zaskoczony i zdegustowany" - pisze w oświadczeniu były prezes.

Gliwicki biznesmen przeczuwa, że decyzja o jego zwolnieniu zaplanowana była już dużo wcześniej. "Czekano tylko na dogodny moment wprowadzenia jej w życie,  gdy emocje związane z awansem i utrzymaniem w ekstraklasie opadną. Ten zamiar po prostu przeciągnięto w czasie. Uważam to za pewien rodzaj nieuczciwości i niemoralności władz miasta wobec mojej osoby" - krzywi się Krzyżanowski.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również