Były piłkarz Piasta żałuje, że nie gra już przy Okrzei...
10.05.2012
- Jeszcze nie wiem co mi dokładnie jest - albo łydka albo ścięgno Achillesa - ale ból był tak mocny i dokuczliwy, że nie byłem w stanie kontynuować gry - relacjonował Chylaszek, który plac gry opuścił już po sześciu minutach.
Resztę spotkania „Chylu” obejrzał z ławki rezerwowych i po końcowym gwizdku podzielił się swoimi spostrzeżeniami. - Mieliśmy uważać na stałe fragmenty gry, a właśnie w takim elemencie straciliśmy gola. Później Piast strzelił drugą bramkę i trzecią. Było ciężko, bo musieliśmy gonić wynik, ale mimo wszystko - mieliśmy swoje okazje w tym meczu i mogliśmy go nie tylko zremisować, a nawet przechylić na swoją korzyść - powiedział piłkarz.
- Historia tego meczu będzie wyglądała jednak tak, że Piast ma po nim trzy punkty na swoim koncie - stwierdził piłkarz, który wyznał, że ubolewa, iż nie jest już zawodnikiem „Niebiesko-Czerwonych”. - Żałuję tym bardziej, że Piast walczy o ekstraklasę. A to, że każdy chciałby grać o jak najwyższe cele, jest oczywiste.
- Poza tym, gra na tak pięknym stadionie, ze świetną atmosferą, oprawą… to czysta przyjemność. Gdy pomyślę sobie o obiekcie, który stał w tym miejscu jeszcze jakiś czas temu to brakuje słów, aby opisać różnice. Dwa różne światy - uśmiechnął się Chylaszek.
Były piłkarz Piasta nie chciał ocenić szans gliwiczan na awans do ekstraklasy. - Bardzo nie lubię wyprzedzać przyszłości. Mogę powiedzieć tylko, że życzę im tego - zakończył piłkarz.
Resztę spotkania „Chylu” obejrzał z ławki rezerwowych i po końcowym gwizdku podzielił się swoimi spostrzeżeniami. - Mieliśmy uważać na stałe fragmenty gry, a właśnie w takim elemencie straciliśmy gola. Później Piast strzelił drugą bramkę i trzecią. Było ciężko, bo musieliśmy gonić wynik, ale mimo wszystko - mieliśmy swoje okazje w tym meczu i mogliśmy go nie tylko zremisować, a nawet przechylić na swoją korzyść - powiedział piłkarz.
- Historia tego meczu będzie wyglądała jednak tak, że Piast ma po nim trzy punkty na swoim koncie - stwierdził piłkarz, który wyznał, że ubolewa, iż nie jest już zawodnikiem „Niebiesko-Czerwonych”. - Żałuję tym bardziej, że Piast walczy o ekstraklasę. A to, że każdy chciałby grać o jak najwyższe cele, jest oczywiste.
- Poza tym, gra na tak pięknym stadionie, ze świetną atmosferą, oprawą… to czysta przyjemność. Gdy pomyślę sobie o obiekcie, który stał w tym miejscu jeszcze jakiś czas temu to brakuje słów, aby opisać różnice. Dwa różne światy - uśmiechnął się Chylaszek.
Były piłkarz Piasta nie chciał ocenić szans gliwiczan na awans do ekstraklasy. - Bardzo nie lubię wyprzedzać przyszłości. Mogę powiedzieć tylko, że życzę im tego - zakończył piłkarz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów