Były piłkarz "Cidrów" zadebiutował w ekstraklasie. "Tragedii nie było"
20.07.2013
- Już na czwartkowym treningu przeczuwałem, że mogę zagrać od pierwszej minuty. Przez cały okres przygotowawczy starałem się wywalczyć miejsce w "11", cieszę się, że udało się już w pierwszej kolejce - powiedział po debiucie Nalepa.
Wychowanek Unii Oświęcim jest kojarzony w naszym regionie z występami w Ruchu Radzionków. W sezonie 2011/2012 był podstawowym środkowym obrońcą (tworzył wówczas parę stoperów z Bartoszem Kopaczem) I-ligowego Ruchu Radzionków. Już wtedy zbierał pozytywne noty za swoje występy. Wczoraj wystąpił na nieco innej pozycji - defensywnego pomocnika.
- Ze swojego występu nie jestem jakoś bardzo zadowolony, ale ogólnie nie było tragedii. W końcówce było ciężko, to przez okres przygotowawczy, ale to ma skutkować w późniejszych meczach. Górnik nie stwarzał sobie za dużo sytuacji - ocenił Nalepa. - My mieliśmy ich kilka, zabrzanie też. Jeśli się nie da wygrać, to trzeba zremisować - zakończył zawodnik Wisły.
Wychowanek Unii Oświęcim jest kojarzony w naszym regionie z występami w Ruchu Radzionków. W sezonie 2011/2012 był podstawowym środkowym obrońcą (tworzył wówczas parę stoperów z Bartoszem Kopaczem) I-ligowego Ruchu Radzionków. Już wtedy zbierał pozytywne noty za swoje występy. Wczoraj wystąpił na nieco innej pozycji - defensywnego pomocnika.
- Ze swojego występu nie jestem jakoś bardzo zadowolony, ale ogólnie nie było tragedii. W końcówce było ciężko, to przez okres przygotowawczy, ale to ma skutkować w późniejszych meczach. Górnik nie stwarzał sobie za dużo sytuacji - ocenił Nalepa. - My mieliśmy ich kilka, zabrzanie też. Jeśli się nie da wygrać, to trzeba zremisować - zakończył zawodnik Wisły.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów