Były obrońca Polonii Bytom bardzo blisko szkockiego Aberdeen

23.07.2009
- Wstępnie o warunkach mojej umowy już rozmawialiśmy. W piątek lecę do Szkocji - zdradza Jakub Dziółka, który ma już za sobą zgrupowanie w Austrii z zespołem Aberdeen.
Jeśli nie zdarzy się coś nieprzewidzianego, jeden z najbardziej zaskakujących tego lata transferów dojdzie do skutku. Mowa o będącym już jedną nogą w Aberdeen, przedstawicielu szkockiej ekstraklasy, Jakubie Dziólce. - Dostałem zaproszenie na testy i pojechałem z zespołem na zgrupowanie w Austrii. Do Polski wróciłem w niedzielę, ale w piątek znów będę już w Szkocji - wyjaśnia 29-letni stoper. Czy podpisze wówczas kontrakt z nowym klubem?

- Mam taką nadzieję. W ciągu tych kilku dni spędzonych z zespołem pokazałem się z naprawdę dobrej strony. Dlatego wstępnie o warunkach mojej umowy już rozmawialiśmy - przyznaje mierzący ponad dwa metry defensor, który dopiero co rozstał się z Polonią Bytom. Dziwić może natomiast, dlaczego Dziółka - mając w perspektywie przeprowadzkę do szkockiej ligi - wystąpił wczoraj w spotkaniu... IV-ligowej Polonii Łaziska Górne.

Okazuje się, że powód jest prozaiczny. - Korzystam z uprzejmości mojego dobrego przyjaciela, Piotrka Mrozka, który pozwolił mi trenować ze swoją drużyną. A sparing z GKS-em Katowice był dodatkową okazją do podtrzymania rytmu meczowego - zaznacza wychowanek wspomnianej GieKSy. A gdyby - odpukać - z Aberdeen nie wyszło? - Nie wykluczam, że zagrałbym wówczas w Polonii. Tej z Łazisk Górnych oczywiście - śmieje się Dziółka.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również