Były napastnik Górnika Zabrze i Piasta Gliwice trafi do... Iraku?!
20.01.2013
Świątek był ostatnio na testach w Vasas Budapeszt, ale nie dostał oferty kontraktu. Wyjechał więc do Iraku i... chyba tam zostanie.
Negocjacje w jego imieniu prowadził znajomy chorwacki menadżer, a te były ułatwione przez fakt, że od grudnia 2012 r. drużynę prowadzi inny Chorwat Rodion Gacanin. - Co do warunków umowy jestem dogadany i praktycznie muszę przejść tylko testy medyczne. Jeżeli wszystko pójdzie po mojej myśli, to w czwartek podpiszę kontrakt - dodaje.
W grę wchodzi roczna umowa z opcją jej przedłużenia o kolejnych dwanaście miesięcy. Dla "Świętego" gra w irackiej lidze stanowi wyzwanie. - Erbil dzięki mistrzostwu zdobytemu w poprzednim sezonie zagra teraz w azjatyckiej Lidze Mistrzów. W poprzednich edycjach dochodzili do ćwierć i półfinału. W tym sezonie są apetyty na zwycięstwo. Mamy w składzie kilku reprezentantów Iraku, a zarząd planuje kolejne wzmocnienia. Dla mnie to ciekawe doświadczenie, wszystkiego w życiu trzeba spróbować - uśmiecha się Świątek.
Polak nie musi też drżeć o swoje bezpieczeństwo, bo w Erbil od dwóch lat wszelkie działania wojenne są zawieszone. - Na ulicach jest spokojnie. Jeszcze nie poświęcałem czasu na zwiedzanie miasta, na wszystko przyjdzie czas. Póki co mieszkam w hotelu. Po podpisaniu umowy jeszcze wrócę do Polski, bo formalnie mogę zostać zakontraktowany dopiero 7 lutego. Wtedy w Iraku otwiera się okienko transferowe - kończy rozmowę z portalem sportowefakty.pl
Negocjacje w jego imieniu prowadził znajomy chorwacki menadżer, a te były ułatwione przez fakt, że od grudnia 2012 r. drużynę prowadzi inny Chorwat Rodion Gacanin. - Co do warunków umowy jestem dogadany i praktycznie muszę przejść tylko testy medyczne. Jeżeli wszystko pójdzie po mojej myśli, to w czwartek podpiszę kontrakt - dodaje.
W grę wchodzi roczna umowa z opcją jej przedłużenia o kolejnych dwanaście miesięcy. Dla "Świętego" gra w irackiej lidze stanowi wyzwanie. - Erbil dzięki mistrzostwu zdobytemu w poprzednim sezonie zagra teraz w azjatyckiej Lidze Mistrzów. W poprzednich edycjach dochodzili do ćwierć i półfinału. W tym sezonie są apetyty na zwycięstwo. Mamy w składzie kilku reprezentantów Iraku, a zarząd planuje kolejne wzmocnienia. Dla mnie to ciekawe doświadczenie, wszystkiego w życiu trzeba spróbować - uśmiecha się Świątek.
Polak nie musi też drżeć o swoje bezpieczeństwo, bo w Erbil od dwóch lat wszelkie działania wojenne są zawieszone. - Na ulicach jest spokojnie. Jeszcze nie poświęcałem czasu na zwiedzanie miasta, na wszystko przyjdzie czas. Póki co mieszkam w hotelu. Po podpisaniu umowy jeszcze wrócę do Polski, bo formalnie mogę zostać zakontraktowany dopiero 7 lutego. Wtedy w Iraku otwiera się okienko transferowe - kończy rozmowę z portalem sportowefakty.pl
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów