Były gracz Zagłębia: W Sosnowcu brakuje cierpliwości
16.08.2014
W Sosnowcu Wojcieszyński zaliczył 11 meczów, w których strzelił jednego gola, nie zawsze był jednak podstawowym zawodnikiem. Latem przygotowywał się z zespołem do kolejnego sezonu, jednak zdecydowano się go odesłać do innego klubu. - Nie miałem żadnych sygnałów odnośnie odejścia. Stało się to nagle. Po obozie trenerzy uznali, że lepszym rozwiązaniem byłoby, gdybym poszukał sobie klubu - opowiada Wojcieszyński.
Piłkarz zdecydował się na wypożyczenie do klubu, z którego do Sosnowca trafił - Okocimskiego Brzesko. W tej drużynie może liczyć na zaufanie. - Jeśli je mam, to później są z tego korzyści dla zespołu. W Zagłębiu tej cierpliwości brakuje, a wiadomo, że dobrej drużyny nie buduje się "na szybko". Trzeba trochę czasu, a w Sosnowcu jest zawsze presja wyniku. Nie wiem, czy to wychodzi na dobre - przyznaje piłkarz, który w niedawnym meczu Pucharu Polski ze Stomilem Olsztyn zdobył dwa gole.
Piłkarz zdecydował się na wypożyczenie do klubu, z którego do Sosnowca trafił - Okocimskiego Brzesko. W tej drużynie może liczyć na zaufanie. - Jeśli je mam, to później są z tego korzyści dla zespołu. W Zagłębiu tej cierpliwości brakuje, a wiadomo, że dobrej drużyny nie buduje się "na szybko". Trzeba trochę czasu, a w Sosnowcu jest zawsze presja wyniku. Nie wiem, czy to wychodzi na dobre - przyznaje piłkarz, który w niedawnym meczu Pucharu Polski ze Stomilem Olsztyn zdobył dwa gole.
Polecane
II liga