"Byłoby głupotą poddawać się tuż przed metą rozgrywek"

14.05.2010
Piast musi pokonać Cracovię i liczyć, że Arka nie wygra ze Śląskiem. - Zapewniam, że wewnętrznej mobilizacji nam nie brakuje. Piłka jest wciąż w grze - mówi Paweł Gamla, obrońca gliwiczan.
Na chwilę obecną Piast jest najsłabszym zespołem w ekstraklasie, obok Odry Wodzisław. Czy tak jest w istocie? - Jeśli mamy za sobą 29. kolejek, to o przypadku chyba nie może być mowy. Nie mamy się co osuzkiwać, że jesteśmy silniejsi, niż pokazuje to miejsce w tabeli. Ale z drugiej strony - pamiętajmy, że jesteśmy jedną z trzech najsłabszych drużyn. nasza sytuacja jest bardzo trudna, ale nie dramatyczna. Byłoby głupotą poddawać się tuż przed metą rozgrywek - podkreśla Gamla.

Sęk w tym, że nie wszystko zależy od Piasta. Może on wygrać z Cracovią nawet 5-0, aby ostatecznie spaść. Pytanie, jak do spotkania z Arką podejdzie Śląsk Wrocław? - Jestem o tę mobilizację spokojny. Piłkarze Śląska też powalczą o meczowe premie. Każdy przecież umie liczyć i wie, ile można wygrać. Ale my musimy skupić się na tym, co czeka nas w Gliwicach. Dopiero potem możemy patrzeć w stronę Wrocławia - dodaje stoper Piasta na łamach Dziennika "Sport".
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również