"Było mi bardzo przykro, gdy leciały na mnie obraźliwe słowa"

04.11.2013
Piast Gliwice wygrał po raz pierwszy od 27 września, jednak znów Marcin Brosz musiał się nasłuchać z trybun nieprzyjemnych słów. - Brosz to nie tylko ja, ale też moja rodzina - powiedział trener.
Brosz na konferencji prasowej po starciu z Jagiellonią Białystok był jeszcze bardziej zdawkowy niż zwykle. - Cieszymy się bardzo ze zwycięstwa, bo było to ciężkie spotkanie, ale odnieśliśmy zwycięstwo i mamy trzy punkty - ocenił.

Odniósł się też do zachowania kibiców. - Było mi bardzo przykro, kiedy leciały wobec mnie obraźliwe słowa, bo Brosz to nie tylko ja, ale cała moja rodzina. Moim chłopcy bardzo chcieli wygrać i widziałem to od początku - zakończył.

Piotr Stokowiec był daleki od zadowolenia. - Trzeba przyznać, że nie był to nasz udany mecz. Mimo to ułożył się dla nas idealnie, ale niestety popełniliśmy dużo indywidualnych błędów. Osobny temat to sędziowanie, bo nie wiem co to było. Uważam, że - mimo naszej słabej gry - sędzia wypaczył wynik spotkania. Mogliśmy wskoczyć do pierwszej szóstki, a wypuściliśmy to z rąk.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również