- Nie tak wyobrażałem sobie powrót do Gliwic - otwarcie powiedział Kamil Wilczek oceniając mecz Piasta z Zagłębiem. - A ja się cieszę. Odbyłem sentymentalną podróż - stwierdził z kolei Adam Banaś.
Byli piłkarze Piasta w mieszanych nastrojach po powrocie do Gliwic
04.03.2013
Adam Banaś po meczu z Piastem był w nostalgicznym nastroju. - Pamiętam stare czasy i dawny stadion przy ulicy Okrzei... na tamtym obiekcie jednak atmosfera także była bardzo dobra i sprzyjająca grze w piłkę. Już wcześniej, w wywiadzie podkreślałem, że wiele zawdzięczam Gliwicom. Być może gdyby nie ten klub - tego Banasia, którego znacie teraz - nawet by nie było... - stwierdził kapitan Zagłębia.
- Teraz przekonałem na własnej skórze, że na terenie Piasta gra się bardzo ciężko. Tym bardziej, że gliwiczanie do meczu z nami przystąpili bardzo skoncentrowani i zmotywowani, aby zrehabilitować się za derbową porażkę z Górnikiem... no i strzelili nam gola, po nieco przypadkowym zagraniu. Musieliśmy gonić wynik, ale udało się wyrównać. Dlatego, po golu strzelonym w ostatnich minutach spotkania, możemy być zadowoleni - stwierdził "Banan", który po chwili przekazał swoją koszulkę jednemu z kibiców.
W gorszym humorze od swojego starszego kolegi był Kamil Wilczek, niegdyś gwiazda drużyny z Okrzei. - Nie tak wyobrażałem sobie powrót do Gliwic. Liczyłem na trzy punkty. Udało się jednak zdobyć tylko jeden. W drugiej połowie chcieliśmy strzelić gola, a to my straciliśmy bramkę - irytował się pomocnik.
- Było ciężko, coś się zacięło w naszej grze... a Piast grał dobrze. Postawił trudne warunki i grał agresywną i otwartą piłkę - komplementował gliwiczan Wilczek. - O tyle dobrze, że zdołaliśmy wyrównać, bo to remis jest sprawiedliwym wynikiem - zakończył piłkarz.
- Teraz przekonałem na własnej skórze, że na terenie Piasta gra się bardzo ciężko. Tym bardziej, że gliwiczanie do meczu z nami przystąpili bardzo skoncentrowani i zmotywowani, aby zrehabilitować się za derbową porażkę z Górnikiem... no i strzelili nam gola, po nieco przypadkowym zagraniu. Musieliśmy gonić wynik, ale udało się wyrównać. Dlatego, po golu strzelonym w ostatnich minutach spotkania, możemy być zadowoleni - stwierdził "Banan", który po chwili przekazał swoją koszulkę jednemu z kibiców.
W gorszym humorze od swojego starszego kolegi był Kamil Wilczek, niegdyś gwiazda drużyny z Okrzei. - Nie tak wyobrażałem sobie powrót do Gliwic. Liczyłem na trzy punkty. Udało się jednak zdobyć tylko jeden. W drugiej połowie chcieliśmy strzelić gola, a to my straciliśmy bramkę - irytował się pomocnik.
- Było ciężko, coś się zacięło w naszej grze... a Piast grał dobrze. Postawił trudne warunki i grał agresywną i otwartą piłkę - komplementował gliwiczan Wilczek. - O tyle dobrze, że zdołaliśmy wyrównać, bo to remis jest sprawiedliwym wynikiem - zakończył piłkarz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów