"Byłem zaskoczony, że jadę do Warszawy. Nie rozmawiałem z Polonią"
01.08.2010
Były już napastnik "Niebieskich" do końca nie wiedział, czy temat jego przenosin do stolicy rzeczywiście istnieje. - Miałem takie informacje tylko z gazet i internetu. Jak podkreślałem w wywiadach, nie podejmowałem z Polonią żadnego tematu. Pierwszą styczność z prezesem Wojciechowskim miałem dopiero wczoraj. Byłem w ogóle zaskoczony, że jadę do Warszawy - przekonuje w rozmowie z Niebiescy.pl.
20-letni zawodnik przyznaje jednak, że o zmianie otoczenia myślał już na początku okienka transferowego. - Sytuacja finansowa w Ruchu Chorzów od dłuższego czasu nie jest najlepsza. Klub wciąż zalega z premiami za całą rundę wiosenną oraz premią, którą wywalczyliśmy za zajęcie trzeciego miejsca. Działacze mają również poślizgi w pensjach. Dlatego myślę, że ten transfer był przeprowadzony dla dobra klubu. Milion euro to bardzo duża kwota - nawet po oddaniu części Grunwaldowi Ruda Śląska (klubu, w którym Sobiech się wychował - przyp. red.). Myślę, że to wystarczy na spłacenie całego zadłużenia wobec zawodników, a pewnie jeszcze coś zostanie - wskazuje piłkarz.
Cały wywiad z Arturem Sobiechem przeczytasz na Niebiescy.pl >
20-letni zawodnik przyznaje jednak, że o zmianie otoczenia myślał już na początku okienka transferowego. - Sytuacja finansowa w Ruchu Chorzów od dłuższego czasu nie jest najlepsza. Klub wciąż zalega z premiami za całą rundę wiosenną oraz premią, którą wywalczyliśmy za zajęcie trzeciego miejsca. Działacze mają również poślizgi w pensjach. Dlatego myślę, że ten transfer był przeprowadzony dla dobra klubu. Milion euro to bardzo duża kwota - nawet po oddaniu części Grunwaldowi Ruda Śląska (klubu, w którym Sobiech się wychował - przyp. red.). Myślę, że to wystarczy na spłacenie całego zadłużenia wobec zawodników, a pewnie jeszcze coś zostanie - wskazuje piłkarz.
Cały wywiad z Arturem Sobiechem przeczytasz na Niebiescy.pl >
Polecane
Ekstraklasa