Byle do kwietnia, czyli Piast ponumerował siedzenia i czeka na kibiców

24.02.2010
- Od kwietnia na pewno wracamy do Gliwic - mówi Grzegorz Muzia, rzecznik prasowy Piasta, którego stadion przechodzi zabiegi pozwalające rozgrywać na nim spotkania ligowe w ekstraklasie.
Sympatycy gliwickiej drużyny w nadchodzącej rundzie wiosennej jedynie trzy razy będą zmuszeni odwiedzić Wodzisław Śląski, aby zobaczyć ligowe zmagania swoich ulubieńców. Piast dwukrotnie będzie w nich pełnił honory gospodarza (mecz z GKS-em Bełchatów i derbowe spotkanie z Polonią Bytom), a raz - już jako gość - zmierzy się z miejscową Odrą. - Od kwietnia na pewno wracamy do Gliwic - uśmiecha się Grzegorz Muzia, rzecznik prasowy klubu.

- W dalszym ciągu trwają niezbędne prace zabezpieczeniowe, a także pozostałe czynności, które umożliwią obiektowi przy Okrzei dostosowanie się do nowych przepisów. Chodziło głównie o numerowanie siedzisk, pod które teraz sprzedawane są karnety - tłumaczy Muzia.

Jak idzie ich rozprowadzanie? - Rozeszły się wszystkie karty stałego wstępu na miejsca zadaszone. Pozostałych wejściówek jest jeszcze około 500, ale w razie większego zainteresowania istnieje możliwość dodrukowania karnetów - informuje rzecznik "Piastunek".
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również