Był za słaby na ekstraklasę, a dostanie powołanie do reprezentacji?!

12.04.2013
- Na trybunach ma się pojawić jeden z członków sztabu szkoleniowego kadry Czech - informuje Marcin Brosz. Podczas meczu z Lechem, Czesi mają obserwować Tomasza Doczekala.
To jednak dla Marcina Brosza główny "smaczek" tego meczu. Na mówienie o "starciu drużyn walczących o europejskie puchary" się nie zgadza. - Rozumiem, że dla dziennikarzy stawianie nas w roli kandydatów do gry w europejskich pucharach - zwłaszcza, że jesteśmy beniaminkiem - to temat na czasie, ale my podchodzimy do sprawy bardzo spokojnie. Nie popadamy w skrajności, jak te osoby, które dziś mówią o pucharach, choć jeszcze trzy-cztery miesiące temu upatrywały w nas jednego ze spadkowiczów. Taki rozrzut świadczy o złej ocenie sytuacji. Nie dać się zwariować, a więc nie kalkulować. Nasze nastawienie było, jest i będzie takie samo - skupiać się na każdym kolejnym meczu i dać w nim z siebie "maksa". Dla klubu, dla kibiców, dla Gliwic - mówi trener Piasta.

Czy jednak piłkarze myślą tak samo? - O to jestem w 100 procentach spokojny, bo mówimy o bardzo ambitnych, ale zarazem skromnych ludziach. Nie widzę u nich nawet najmniejszych syndromów "odpływania". Zresztą, udowodnili to już w poprzednim sezonie, kiedy walczyliśmy o mistrzostwo zaplecza ekstraklasy. I jeszcze jedno - część z nich pamięta jeszcze, w jakim miejscu byliśmy dwa lata temu. To był dla nas wszystkich bardzo trudny moment, wtedy zdecydowaliśmy o budowie nowego zespołu. Udało się, w czym bardzo dużą rolę odegrali wszyscy pracownicy klubu, stwarzając nam naprawdę dobre warunki do rozwoju. Za to jesteśmy im dziś wdzięczni - dodaje.

Piast zagra z Lechem w poniedziałek o 18:30.

źródło: Sport

Przeczytaj również