Bykowski zapewnia: Nie jestem "zapuszczony"
06.01.2010
- Miałem czas na przemyślenia. Mogłem też poświęcić się rodzinie. Przede wszystkim jednak odpocząłem psychicznie. Był taki moment, że patrzyłem na piłkę i ciarki przechodziły mi po plecach. Nie było to przyjemne. Ale chęci do gry już wróciły. Z wielką pomocą rodziny wjechałem na właściwe tory - podkreśla Bykowski.
Jak się zatem czuje z fizycznego punktu widzenia i czy nie ma problemów z kilogramami? - Moja waga ostatnio nawet lekko spadła. Jest odrobinę niższa niż wtedy, gdy grałem w Diagoras. To przez stres. Poza tym dużo się ruszałem. Zajęcia w Otwocku oraz indywidualne przebieżki sprawiły, że nie jestem zapuszczony. Mam jednak czas, żeby pewne elementy doszlifować - dodaje.
Jak się zatem czuje z fizycznego punktu widzenia i czy nie ma problemów z kilogramami? - Moja waga ostatnio nawet lekko spadła. Jest odrobinę niższa niż wtedy, gdy grałem w Diagoras. To przez stres. Poza tym dużo się ruszałem. Zajęcia w Otwocku oraz indywidualne przebieżki sprawiły, że nie jestem zapuszczony. Mam jednak czas, żeby pewne elementy doszlifować - dodaje.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów