Bykowski dostał wymarzony prezent na urodziny

23.02.2010
Pisaliśmy, że Maciej Bykowski miał problemy ze swoim greckim klubem, w którym ostatnio grał. Diagoras nie płacił, a potem nie chciał oddać certyfikatu. - Liczę na UEFA - mówił niedawno piłkarz.
Bykowski uciekał latem z Rodos. Nie chciał zrzec się pieniędzy, które zalegał mu Diagoras. Efekt? Został zmuszony siłą do podpisania dokumentu, którego treści nie znał, gdyż nie został od przetłumaczony. Nie dziwi, że pospiesznie spakował wszystkie swoje rzeczy i opuścił grecką wyspę. Sprawa długo jeszcze się za nim ciągnęła. Nie mógł od razu podpisać kontraktu z innym klubem, gdyż z Diagorasem miał w świetle prawa ważną umowę. - UEFA dała zgodę, abym zimą podpisał umowę z nowym klubem i zapowiedziała pomoc w odzyskaniu mojego certyfikatu - wytłumaczył Maciej, wiążąc się z Polonią.

Dzisiaj uzyskaliśmy potwierdzenie. Bykowski na swoje 33. urodziny dostał brakujący dokument, dzięki któremu może wrócić na polskie boiska. - Certyfikat jest już w Polsce. Piłkarz może zatem wystąpić w najbliższym meczu - poinformował nas Damian Bartyla.

Prezes Polonii przyznał swoją drogą, że po zatrudnieniu Jacka Kurantego klub z Bytomia zrezygnował z zatrudnienia Tomasza Sedlaka. Jutro ma się jeszcze wyjaśnić, czy Śląsk Wrocław zgodzi się oddać Łukasza Tymińskiego. I to będzie ewentualnie ostatni nabytek Polonii.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również