Buchalik: Nie nastawiam się jakoś szczególnie na Lechię

23.11.2013
W niedzielę Ruch Chorzów zmierzy się w Gdańsku z Lechią. To będzie istotny mecz dla Michała Buchalika - gracza "Niebieskich" - który w przeszłości reprezentował barwy przyszłego rywala chorzowian.
- Wiadomo, że grałem w Gdańsku w ubiegłym sezonie. Będzie zatem dodatkowy smaczek. Ale nie nastawiam się do tego występu jakoś szczególnie. Utrzymuję kontakt z niektórymi zawodnikami Lechii, więc fajnie będzie ich znowu zobaczyć. Gdy przychodziłem do Lechii, to w pierwszym sezonie walczyłem tylko o miano drugiego bramkarza. Nie jeździłem nawet na niektóre mecze. Brakowało dla mnie miejsca w kadrze. Drugi sezon był za to kluczowy. Nie był on wymarzony w moim wykonaniu, ale na pewno ważny. Wystąpiłem w dwudziestu sześciu spośród trzydziestu spotkań, co dało sporo doświadczenia - mówi Buchalik.

Teraz Buchalik prowadzi "bój" o miejsce między słupkami "Niebieskich" z Krzysztofem Kamińskim. Jak więc wyglądają relacje między zawodnikami? - Jesteśmy dobrymi kolegami, którzy po prostu ze sobą rywalizują. Taki zawód! Z mojego punktu widzenia rozumiemy się bardzo dobrze. Rozmawiamy nie tylko na treningach, ale również poza nimi - dodaje.

Buchalik - prócz radości z gry - czerpie też przyjemność z... mówienia śląską gwarą. - Nie ma z tym problemów, bo większość chłopaków jest stąd. Porozumiewamy się w tym języku. Gwara w tej szatni na pewno nie umrze! - kończy bramkarz.

Więcej na slask.sport.pl
źródło: SportSlaski.pl/ slask.sport.pl

Przeczytaj również