Brzyski podda się operacji po zakończeniu rozgrywek?

27.11.2009
Lewonożny zawodnik Ruchu Chorzów nadal zmaga się z problemami zdrowotnymi. Są nimi od kilku już miesięcy mięśnie brzucha, co sprawia, że Tomasz Brzyski gra na lekach przeciwbólowych.
27-latek musi się więc oszczędzać. - Nadal odczuwam ból. Dlatego nie zostaję po treningach i nie mogę dodatkowo ćwiczyć - wyjaśnia Brzyski. Sytuacja martwi Waldemara Fornalika. - Szkoda, bo są momenty kiedy powinien mocniej popracować na zajęciach, a nie może - ubolewa szkoleniowiec.

Brzyski zmaga się z kontuzją, która długo doskwierała Gaborowi Strace. Słowak nie uciekł przed serią zabiegów. - Zastanowimy się po zakończeniu sezonu, czy w przypadku Tomka konieczna jest ingerencja operacyjna - zapowiada trener Fornalik.

Póki co, jego piłkarz zaciska zęby i zastanawia się, czy jutro z Koroną Kielce wystąpi na lewej obronie lub w pomocy. Pod wodzą obecnego szkoleniowca grał przede wszystkim w defensywie, lecz całkiem prawdopodobne, że "Niebiescy" wyjdą w sobotę takim ustawieniem, w jakim grali przeciw Lechowi w drugiej odsłonie. - Byłem wtedy skrzydłowym. Mnie po prostu interesuje lewa strona, tam się czuję najlepiej - wzrusza ramionami "Brzytwa", który we Wronkach zaliczył ładną asystę.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również