Brzyski nie zagra przeciw Lechii, do której mógł trafić latem?
15.10.2009
Że do transakcji nie doszło żałują pewnie tylko działacze Lechii. Wystarczyło zaoferować pół miliona złotych, tyle wynosi klauzula odstępnego w kontrakcie "Brzytwy", aby ten mógł zmienić barwy. Skąpili i dlatego piłkarz należy do najlepszych ogniw Ruchu. Sęk w tym, że boryka się z kontuzją mięśni brzucha. Z tego powodu jego występ w jutrzejszym meczu stoi pod znakiem zapytania. - Na uraz narzeka również Ariel Jakubowski. Chore oko uniemożliwia grę Martinowi Fabuszowi - oznajmia trener Waldemar Fornalik.
W wyjściowym składzie "Niebieskich" mogą zatem zajść zmiany. Nie wiadomo, jak na drużynę wpłynie również pauza w rozgrywkach. Ostatnia taka miała miejsce przed starciem z Bełchatowem. - Mówiono, że nam zaszkodziła, bo szło nam dobrze, a z GKS-em przegraliśmy - wspomina Wojciech Grzyb. - Nie doszukiwałbym się jednak teorii w tym. Teraz gramy na Cichej. Wierze w magię naszego stadionu. Chcielibyśmy wygrać, a najlepiej jeszcze nie stracić bramki - dodaje "Grzybek".
W wyjściowym składzie "Niebieskich" mogą zatem zajść zmiany. Nie wiadomo, jak na drużynę wpłynie również pauza w rozgrywkach. Ostatnia taka miała miejsce przed starciem z Bełchatowem. - Mówiono, że nam zaszkodziła, bo szło nam dobrze, a z GKS-em przegraliśmy - wspomina Wojciech Grzyb. - Nie doszukiwałbym się jednak teorii w tym. Teraz gramy na Cichej. Wierze w magię naszego stadionu. Chcielibyśmy wygrać, a najlepiej jeszcze nie stracić bramki - dodaje "Grzybek".
Polecane
Ekstraklasa