Brzęczek przeszedł "chrzest"

10.02.2009
Przed wyjazdem z Turcji, nowi zawodnicy Polonii Bytom zostali oficjalnie włącznie do drużyny. Każdy z nich musiał przejść "chrzest". 38-letni Jerzy Brzęczek również, choć jedynie symboliczny.
- Każdy z zawodników przedstawił się i mówił o sobie. Kiedy Jurek zaczął opowiadać o tym, co osiągnął, to nawet symbol naszego klubu, Jacek Trzeciak, był pewnie pełen podziwu. Brzęczek to jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w lidze. To zaszczyt, że reprezentuje Polonię. Nic dziwnego, że trudno było znaleźć chętnego, który chwyciłby za pas, kiedy przyszła kolej na Brzęczka - opowiada trener Marek Motyka, mając na myśli rytuał bicia pasem "nowych".

Brzęczek nie zagrał w Turcji w którejkolwiek grze kontrolnej z powodu kontuzji. - Ale ten piłkarz nie musi grać w sparingach. Jego umiejętności są wszystkim doskonale znane, więc najważniejsze, żeby był zdrowy na ligę. Być może zagra przed startem ligi w którymś ze spotkań, jakie mamy zaplanowane w kraju - oznajmia Motyka.

Brzęczek ponadto należy do asystentów szkoleniowca Polonii. Dzieli się swoimi spostrzeżeniami i  prowadzi treningi ogólnorozwojowe. - Zasugerował pewne rozwiązania dotyczące gry obronnej, które wcieliliśmy w życie. Niemniej w hierarchii Jurek jest niżej od Dietmara Brehmera - dodaje Motyka.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również