Brosz zweryfikował plany. Chce wiosną walczyć o awans!

21.11.2011
- To nasi kibice nakreślają cele. Jeśli przychodzi ich 8-9 tysięcy i tworzą oni taką atmosferę, jaką stworzyli wczoraj, to nasz cel może być tylko jeden - podkreśla Marcin Brosz, szkoleniowiec Piasta Gliwice.
Wczoraj była dobra okazja, aby podsumować wyniki Piasta w tym sezonie. Podkreślić należy, że drużyna z Gliwic traci ledwie dwa punkty do drugiego zespołu w I lidze, choć większość meczów rozegrała na wyjazdach.

- Parę miesięcy temu powierzono nam misję zbudowania zespołu, który ma grać ciekawą piłkę na tym stadionie, jak również utrzymać się w szeregach I ligi. Osiągnęliśmy ten cel, wywiązaliśmy się z zadań i teraz przyszedł moment, aby plany zweryfikować. Mamy określoną liczbę punktów. Nie ukrywam, że wiosną chcielibyśmy powalczyć o coś więcej - przyznał Marcin Brosz.

- To kibice nakreślają nasze cele. Jeśli przychodzi ich 8-9 tysięcy i tworzą oni taką atmosferę, jak wczoraj, to nasz cel może być tylko jeden. My, ze swej strony - pod względem sportowym - zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Teraz oczekujemy decyzji od strony zarządu, co dalej. Jeszcze raz podkreślę. Ten zespół był budowany z myślą o grze o utrzymanie. Natomiast swoją postawą pokazał, ze możemy powalczyć  o coś więcej. Przed nami tylko 14 meczów, z czego 12 rozegramy przy Okrzei. Runda wiosenna będzie jednak paradoksalnie trudniejsza - zaznacza szkoleniowiec, który przekonał się o tym rok temu.

Piast wiosną tego roku przegrał wyścig o ekstraklasę. - Powinniśmy być mądrzejsi o tamte doświadczenia. Nie możemy popełnić ani jednego błędu. Musimy dokonywać samych dobrych decyzji. Na każdej płaszczyźnie, nie tylko tej sportowej - wyjaśnia Brosz. - Osiągnęliśmy to, co chcieliśmy. Trudno znaleźć zawodnika, który nie dał z siebie 150 procent. Każdy grał na maksa - dodał, lecz między wierszami wysłał sygnał do zarządu, że zimą Piastowi potrzebne będą wzmocnienia, jeśli drużyna ma wrócić do elity.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również