Brosz: Jest szansa, że Ruben w poniedziałek jednak zagra

14.02.2014
- Zagramy z Wisłą, która przez kilkanaście sezonów wpływała na kształt ligi. Nie jesteśmy na straconej pozycji. Zmieniliśmy zespół i powalczymy o to, żeby nasi kibice wychodzi ze stadionu zadowoleni - mówi Marcin Brosz.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
- Cieszymy się, że wraca piłkarska ekstraklasa. Długo czekaliśmy na ten moment i tym bardziej jesteśmy zadowoleni, że wejdziemy w drugą część sezonu z mocnym akcentem. Zagramy z krakowską Wisłą, która przez kilkanaście sezonów wpływała na kształt naszej ligi. Jest to też zespół, który wielokrotnie reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej. Poniedziałkowa konfrontacja zapowiada się bardzo ciekawie. Mam nadzieję, że trybuny zapełnią się kibicami i poziom widowiska będzie wysoki - mówi szkoleniowiec Piasta.

Nie wiadomo czy w poniedziałkowym meczu przy Okrzei wystąpi Ruben Jurado. Hiszpan ma ostatnio problem z kolanem, ale prawdopodobnie będzie w stanie zagrać. - W drużynie mamy dwóch kontuzjowanych od dłuższego okresu zawodników. Carles Marc zmaga się z kontuzją wiązadła pobocznego, natomiast za Krzysztofem Królem ciągnie się uraz z poprzedniej rundy. W najbliższym czasie powinni wejść w treningi i staną się wzmocnieniem dla nas. Na problem z kolanem narzeka Ruben, chociaż jest szansa, że w poniedziałek wybiegnie na boisko - dodaje Brosz.

Taktyk z Okrzei zdaje sobie sprawę z tego, jakim obecnie zespołem jest Wisła Kraków. Czołowa lokata krakowian - zdaniem Brosza - nie jest przypadkowa, bo... - Semira Stilica pamiętamy jeszcze z Lecha Poznań, gdzie był jednym z jaśniejszych punktów. Wisła to jednak kolektyw i gdybyśmy spojrzeli na konkretne pozycji oraz formacje to nie możemy się niczego przyczepić - począwszy od golkipera, a kończąc na Pawle Brożku, jednym z najlepszych obecnie polskich napastników i reprezentancie Polski - podkreśla Brosz.

- Krakowski zespół prowadzi były selekcjoner i jeden z najlepszych trenerów Franciszek Smuda, a to pokazuje rangę drużyny, z którą przyjdzie nam się zmierzyć. Miejsce naszego rywala w tabeli nie jest przypadkowe, a Wisła chce wrócić na pozycję, na której znajdowała się przez lata. Ostatnia porażka w Krakowie nas zmotywowała. Nie jesteśmy na straconej pozycji, zmieniliśmy zespół i powalczymy o to, żeby nasi kibice wychodzi ze stadionu zadowoleni - kończy I trener Piasta.
źródło: SportSlaski.pl/ Piast Gliwice

Przeczytaj również