Brosz: Jeśli chcemy być klasowym zespołem, musimy stać się skuteczniejsi
21.07.2013
- Bardzo dobre spotkanie od 1. do 93. minuty - szybkie tempo, a kibice z obu stron się nie nudzili - tego jesteśmy pewni. Było dużo bramkowych sytuacji z obu stron, co jest dobre - zaczął Marcin Brosz.
- Ogromnie się cieszymy, że na trudnym terenie - z tak dobrym przeciwnikiem - zdobyliśmy komplet punktów, ale są pewne minusy, od których nie można przejść obojętnie - dodał.
- Jeśli chcemy być klasowym zespołem, sytuacje bramkowe powinny się kończyć trafieniami. W 90. minucie Szumski wybronił sytuację, jaką na Karabachu Richard nam strzelił, więc nie ma deja vu, jest progres. Gdybyśmy wykorzystali wcześniej, nie byłoby nerwówki na koniec - zakończył Brosz.
Z kolei Wojciech Stawowy zaznaczył, że Cracovii bardzo zależało na zainkasowaniu kompletu punktów. - Bardzo nam zależało, żeby rozpocząć sezon zwycięstwem. Nie udało się jednak tego dokonać. Pretensje mam tylko do siebie - był krytyczny wobec swojej taktyki Stawowy.
- Wiedząc, z jaką doświadczoną drużyną gramy, nie możemy sobie pozwolić na takie błędy przy stałych fragmentach gry. Nieważne, że w polu wyglądało to nieźle, nieważne, że była poprzeczka, słupek, ręka w polu karnym - to nas nie usprawiedliwia.
- Brak konsekwencji w kryciu sprawił, że straciliśmy komplet punktów. Wiedzieliśmy, że Piast jest bardzo groźny przy "wolnych", mimo to z dwóch takich sytuacji straciliśmy dwa gole, które nam podcięły skrzydła.
- Mecz dobrze się przecież ułożył i nic nie zapowiadało, że tak się to potoczy. Z tej inauguracji nie możemy być zadowoleni. Nie można mieć do nikogo pretensji, tylko do nas - podsumował Stawowy.
- Ogromnie się cieszymy, że na trudnym terenie - z tak dobrym przeciwnikiem - zdobyliśmy komplet punktów, ale są pewne minusy, od których nie można przejść obojętnie - dodał.
- Jeśli chcemy być klasowym zespołem, sytuacje bramkowe powinny się kończyć trafieniami. W 90. minucie Szumski wybronił sytuację, jaką na Karabachu Richard nam strzelił, więc nie ma deja vu, jest progres. Gdybyśmy wykorzystali wcześniej, nie byłoby nerwówki na koniec - zakończył Brosz.
Z kolei Wojciech Stawowy zaznaczył, że Cracovii bardzo zależało na zainkasowaniu kompletu punktów. - Bardzo nam zależało, żeby rozpocząć sezon zwycięstwem. Nie udało się jednak tego dokonać. Pretensje mam tylko do siebie - był krytyczny wobec swojej taktyki Stawowy.
- Wiedząc, z jaką doświadczoną drużyną gramy, nie możemy sobie pozwolić na takie błędy przy stałych fragmentach gry. Nieważne, że w polu wyglądało to nieźle, nieważne, że była poprzeczka, słupek, ręka w polu karnym - to nas nie usprawiedliwia.
- Brak konsekwencji w kryciu sprawił, że straciliśmy komplet punktów. Wiedzieliśmy, że Piast jest bardzo groźny przy "wolnych", mimo to z dwóch takich sytuacji straciliśmy dwa gole, które nam podcięły skrzydła.
- Mecz dobrze się przecież ułożył i nic nie zapowiadało, że tak się to potoczy. Z tej inauguracji nie możemy być zadowoleni. Nie można mieć do nikogo pretensji, tylko do nas - podsumował Stawowy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów