Brosz: Ekipa Tarasiewicza zdeklasowała nas pod każdym względem
03.12.2013
W poprzedniej kolejce, drużyna Marcina Brosza pokonała w derbowym pojedynku Górnika Zabrze i gliwiczanie jechali do Bydgoszczy w dobrych nastrojach. Zawisza pokazał jednak wielką klasę i upokorzył Piasta.
- Przyjeżdżając do Bydgoszczy i patrząc na tabelę nastawialiśmy się na wyrównany mecz. Boisko zweryfikowało jednak naszej plany i ekipa Ryszarda Tarasiewicza zdeklasowała nas pod każdym względem. Najbardziej martwi nas zarówno styl jak i liczba bramek. W piątek gramy z Koroną i musimy zrobić wszystko, żeby zrehabilitować się zwłaszcza przed samym sobą - powiedział Marcin Brosz, szkoleniowiec Piasta.
W zupełnie innym nastroju był trener gospodarzy i nie ma się co dziwić. Drużyna Ryszarda Tarasiewicza była bezwzględna i wykorzystała praktycznie wszystkie sytuacje pod bramką Dariusza Treli.
- Jestem zadowolony, że zdobyliśmy trzy punkty. Dzisiaj byliśmy w stu procentach skuteczni i nie dlatego, że Piast zagrał słabo, ale szczęście było po naszej stronie. W poprzednich spotkaniach też stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Jakbyśmy wnikliwie spojrzeli na dzisiejszy mecz to Piast grał agresywnie i zdecydowanie. Po żadnej ze straconych bramek, piłkarze nie stracili morale. Przegrać w takim wymiarze to nie jest przyjemne uczucie dla żadnego trenera. Szkoda, że nasi kibice nie mogli zobaczyć w akcji zespołu, który strzela sześć goli. Na pewno na trybunach byłaby sympatyczna atmosfera - podsumował Tarasiewicz.
- Przyjeżdżając do Bydgoszczy i patrząc na tabelę nastawialiśmy się na wyrównany mecz. Boisko zweryfikowało jednak naszej plany i ekipa Ryszarda Tarasiewicza zdeklasowała nas pod każdym względem. Najbardziej martwi nas zarówno styl jak i liczba bramek. W piątek gramy z Koroną i musimy zrobić wszystko, żeby zrehabilitować się zwłaszcza przed samym sobą - powiedział Marcin Brosz, szkoleniowiec Piasta.
W zupełnie innym nastroju był trener gospodarzy i nie ma się co dziwić. Drużyna Ryszarda Tarasiewicza była bezwzględna i wykorzystała praktycznie wszystkie sytuacje pod bramką Dariusza Treli.
- Jestem zadowolony, że zdobyliśmy trzy punkty. Dzisiaj byliśmy w stu procentach skuteczni i nie dlatego, że Piast zagrał słabo, ale szczęście było po naszej stronie. W poprzednich spotkaniach też stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Jakbyśmy wnikliwie spojrzeli na dzisiejszy mecz to Piast grał agresywnie i zdecydowanie. Po żadnej ze straconych bramek, piłkarze nie stracili morale. Przegrać w takim wymiarze to nie jest przyjemne uczucie dla żadnego trenera. Szkoda, że nasi kibice nie mogli zobaczyć w akcji zespołu, który strzela sześć goli. Na pewno na trybunach byłaby sympatyczna atmosfera - podsumował Tarasiewicz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów