Brazylia, Urugwaj, Egipt - przed Piastem nie ukryje się żadna perełka

03.12.2012
Grudzień to czas, w którym uaktywniają się piłkarscy menedżerowie. Odczuł to już Bogdan Wilk, który odpowiada za transfery w Piaście Gliwice. - Codziennie otrzymuję wiele propozycji - przyznaje.
W kadrze Piasta znajduje się kilku zawodników, którzy zawiedli i tacy, którzy nie potrafią się przebić do podstawowego składu. Wymienić tu można Jakuba Szmatułę, Tomasza Bzdęgę, Tomasa Doczekala czy Adriana Sikorę. - Zdecydowanie za wcześnie na takie dywagacje. Do końca roku pozostały jeszcze dwa spotkania, a nie chodzi przecież o to, by ocena była wyrwana z konteksty. Liczy się tylko ocena całościowa i kompleksowa - ucina temat prezes klubu, Józef Drabicki.

Kto może pojawić się w ich miejsce? Do klubu już wpływają ciekawe propozycje. - To już ten moment w roku, kiedy przeróżnych ofert od menedżerów jest mnóstwo. Codziennie otrzymuję wiele propozycji z najróżniejszych zakątków świata, choćby z Brazylii, Urugwaju czy Egiptu. Żadnego takiego sygnału nie lekceważymy, bo nie chcemy przegapić jakiejś perełki - podkreśla Bogdan Wilk, trener, który odpowiada m.in. za sprawy transferowe.
źródło: SPORT

Przeczytaj również