Bramkarz Termaliki: U nas nie ma takiej presji, jak w Gliwicach

13.04.2012
- Tam cel jest jasno określony. Mają stadion, miasto wspomogło klub dużą ilością pieniędzy. Oni muszą awansować, a my możemy. I chcemy - mówi Sebastian Nowak, bramkarz Termaliki Nieciecza.
Dziś doskonale znany w naszym regionie golkiper pojawi się na stadionie Piasta Gliwice. 30-latek przyznaje, że na Śląsku nie zdarzyło mu się jeszcze grać na tak nowoczesnym obiekcie. - Mamy wszyscy świadomość, jak wyglądają śląskie stadiony. Śląski długo się buduje, a na starym miałem jeszcze okazję pograć. Arena w Gliwicach jest mniejsza, ale też dość ładna. W Zabrzu stadion się buduje, podobno są jakieś plany na Cichej. Powoli idzie ku lepszemu i miejmy nadzieję, że wkrótce Śląsk będzie mógł się szczycić również obiektami, bo na razie jest pod tym względem z tyłu, w stosunku do reszty kraju - nie ukrywa Nowak.

Zdaniem byłego bramkarza Górnika i Ruchu, w dzisiejszym meczu z Piastem, to na gospodarzach ciąży większa presja. - Piast bije się o awans. Tam jest cel jasno określony, mają stadion, miasto wspomogło klub dużą ilością pieniędzy. Oni muszą, a my możemy i chcemy awansować. Ale takiej presji jak Gliwice na pewno nie mamy. Chcemy co mecz grać dobrze, zdobywać punkty, a co się uda zdobyć, to nasze. Tam wszyscy są nastawieni na awans, ale to my przyjeżdżamy jako lider. Nastawiamy się na ciężki bój, jednak nie boimy się ich - przyznaje bramkarz.

Nieciecza po ostatniej kolejce wskoczyła na pierwsze miejsce w tabeli. - To jednak nie jest nic niezwykłego, bo na początku też przez jakiś czas byliśmy na szczycie. Miło się spogląda na wszystkich z góry, lecz łatwiej się wspiąć na szczyt niż się na nim utrzymać. Musimy być skoncentrowani na tyle, by po tym spotkaniu dalej być liderem - kończy Sebastian Nowak.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również