Bramkarz Śląska: Czuję się po tym meczu jak frajer
19.10.2013
- Czuję się po tym meczu jak frajer. Dwie minuty doliczonego czasu gry i dwie stracone bramki. Mamy trzy punkty, tracimy bramkę na wagę utraty dwóch oczek, ale cały czas mamy punkt. Zaczynamy rozgrywać piłkę zamiast z przodu, to gdzieś od tyłu, Górnik przejmuje piłkę i strzela na 3-2. To był jakiś dramat - przyznaje Rafał Gikiewicz, bramkarz wrocławskiej drużyny.
- Szczęścia zabrakło mi w końcówce, bo Iwan dał wcinkę nad moją nogą. Potem myślałem, że Nakoulma będzie się ścigał ze mną i wypuści piłkę do boku, a kopnął taś-tasia tak zwanego po ziemi i nie mogłem nic zrobić - rozkłada ręce golkiper.
Gikiewicz jest pełen podziwu dla Górnika. - To nie przypadkowa drużyna, która nie ma przypadkowych piłkarzy. Radek Sobolewski to świetny zawodnik, który walczy i daje charakter tej drużynie. Dzisiejszy futbol opiera się na szybkości i w Zabrzu też takich zawodników nie brakuje. To bardzo dobry zespół, naprawdę dobrze poukładany, choć wydaje mi się, że na ich tle wyglądaliśmy w tym meczu lepiej - kończy.
- Szczęścia zabrakło mi w końcówce, bo Iwan dał wcinkę nad moją nogą. Potem myślałem, że Nakoulma będzie się ścigał ze mną i wypuści piłkę do boku, a kopnął taś-tasia tak zwanego po ziemi i nie mogłem nic zrobić - rozkłada ręce golkiper.
Gikiewicz jest pełen podziwu dla Górnika. - To nie przypadkowa drużyna, która nie ma przypadkowych piłkarzy. Radek Sobolewski to świetny zawodnik, który walczy i daje charakter tej drużynie. Dzisiejszy futbol opiera się na szybkości i w Zabrzu też takich zawodników nie brakuje. To bardzo dobry zespół, naprawdę dobrze poukładany, choć wydaje mi się, że na ich tle wyglądaliśmy w tym meczu lepiej - kończy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów