Bramkarz Ruchu: Raczej nie zostanę dłużej w Radzionkowie

02.06.2012
Z końcem czerwca wygaśnie kontrakt między Sewerynem Kiełpinem, a Ruchem Radzionków. Piłkarz ten będzie więc ciekawym kąskiem na rynku transferowym. Mówi się o zainteresowaniu Piasta Gliwice, ale...
- Na dzień dzisiejszy mam ważny kontrakt z Ruchem Radzionków i muszę go wypełnić. Póki co, nikt z Gliwic się ze mną nie kontaktował w sprawie transferu - mówi Kiełpin.

Mimo chwilowego braku zainteresowania, bramkarz nie przypuszcza, żeby w przyszłym sezonie wciąż przywdziewał trykot zespołu z Radzionkowa. - Każdy, kto śledzi scenę klubową, wie, co się w Radzionkowie dzieje. Światełko na końcu tunelu znacznie przygasło i mało kto wierzy, że klub z problemu wyjdzie. Jeszcze do niedawna się to udawało, ale tym razem może zabraknąć "happy endu".  Przyszłość Ruchu jawi się w ciemnych kolorach, stąd z "Cidrami" nie wiążę specjalnie swojej przyszłości - dodaje.

Jeśli w ciągu najbliższych dni z Gliwic miałoby wyjść pismo z propozycją transferową dla Kiełpina, ten uznałby to za spory awans i wyróżnienie. - Gliwice to miasto, w którym się wychowałem. Na dodatek często chodziłem na mecze Piasta i wiadomo, że byłby to znaczny sportowy awans. Z pewnością taki transfer byłyby fajną nagrodą za trud i pracę, którą włożyłem w zeszłym sezonie - kontynuuje dumnie golkiper "Cidrów".
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również