Bramkarz Ruchu: Odra utrzymywała się "fuksem"
20.03.2009
Pilarz regularnie zaczął grać w ekstraklasie właśnie w Odrze. Do Wodzisławia Śląskiego trafił z GKS-u Bełchatów. Z nim między słupkami drużyna z powodzeniem walczyła o byt. - Odra zawsze zabiega o utrzymanie. Po rundach jesiennych jej akcje nie stoją najlepiej, ale zadanie wykonuje. Czasami "fuksem" - uważa Pilarz.
I w tym roku cel klubu spod czeskiej granicy się nie zmienił. - Odra ma naprawdę ciężką sytuację, ale my nie zamierzamy jej poprawić. Wierzę, że w sobotę wygramy - zapewnia "Pilu" i jednocześnie ku przestrodze wspomina mecz z jesieni. - Przegraliśmy wysoko, bo 0-3. Było to jedno z naszych najsłabszych spotkań w ekstraklasie - nie kryje piłkarz, który z Wodzisławia Śląskiego przeszedł do Chorzowa w nieco burzliwych okolicznościach. Zimą ubiegłego roku podpisał bowiem kontrakt, obowiązujący od następnego lata. Został przesunięty do rezerw Odry, która na tym manewrze nie zarobiłaby ani złotówki. Ostatecznie Ruch za Pilarza zapłacił.
I w tym roku cel klubu spod czeskiej granicy się nie zmienił. - Odra ma naprawdę ciężką sytuację, ale my nie zamierzamy jej poprawić. Wierzę, że w sobotę wygramy - zapewnia "Pilu" i jednocześnie ku przestrodze wspomina mecz z jesieni. - Przegraliśmy wysoko, bo 0-3. Było to jedno z naszych najsłabszych spotkań w ekstraklasie - nie kryje piłkarz, który z Wodzisławia Śląskiego przeszedł do Chorzowa w nieco burzliwych okolicznościach. Zimą ubiegłego roku podpisał bowiem kontrakt, obowiązujący od następnego lata. Został przesunięty do rezerw Odry, która na tym manewrze nie zarobiłaby ani złotówki. Ostatecznie Ruch za Pilarza zapłacił.
Polecane
Ekstraklasa