Bramkarz Ruchu Chorzów trzyma kciuki za Bałkany
20.07.2010
Chorwat to specjalista od meczów pucharowych. Trener Waldemar Fornalik ustalił, że w lidze broni Pilarz, a w Pucharze Polski Perdijić. - Takie jest życie bramkarza. Takie były ustalenia z trenerem Fornalikiem, więc nie narzekam. "Pilu" jest bardzo dobrym bramkarzem i naszym kluczowym zawodnikiem. Już w poprzednim sezonie pokazał wielką klasę, teraz też jest w wybornej formie - chwali kolegę Perdijić.
28-letni piłkarz musi się przygotować na ewentualną serię rzutów karnych. - Nie ma specjalistów od obrony rzutów karnych, bo jedenastki zawsze są loterią. Mam nadzieję, że wygramy w regulaminowym czasie gry i rzuty karne nie będą potrzebne, choć pewnie przećwiczymy ten element - mówi bramkarz.
Chorwat zdradził, komu kibicuje w parze Austria Wiedeń - Siroki Brijeg. Ze zwycięzcą tej pary zmierzą się "Niebiescy" w kolejnej rundzie, jeśli oczywiście poradzą sobie z Maltańczykami. - Chciałbym, żeby wygrała drużyna z Bałkanów. Trzymam kciuki za Bałkanami. Zespół z Bośni i Hercegowiny jest moim faworytem. Grałem na stadionie klubu z Brijegu. To kameralny obiekt na 10000 widzów, ale w meczach o stawkę jest tam komplet fanatycznych kibiców i gorąca atmosfera - zdradza zawodnik. - To naprawdę bardzo mocny przeciwnik, a remis w Wiedniu na pewno nie był przypadkowy - kończy.
28-letni piłkarz musi się przygotować na ewentualną serię rzutów karnych. - Nie ma specjalistów od obrony rzutów karnych, bo jedenastki zawsze są loterią. Mam nadzieję, że wygramy w regulaminowym czasie gry i rzuty karne nie będą potrzebne, choć pewnie przećwiczymy ten element - mówi bramkarz.
Chorwat zdradził, komu kibicuje w parze Austria Wiedeń - Siroki Brijeg. Ze zwycięzcą tej pary zmierzą się "Niebiescy" w kolejnej rundzie, jeśli oczywiście poradzą sobie z Maltańczykami. - Chciałbym, żeby wygrała drużyna z Bałkanów. Trzymam kciuki za Bałkanami. Zespół z Bośni i Hercegowiny jest moim faworytem. Grałem na stadionie klubu z Brijegu. To kameralny obiekt na 10000 widzów, ale w meczach o stawkę jest tam komplet fanatycznych kibiców i gorąca atmosfera - zdradza zawodnik. - To naprawdę bardzo mocny przeciwnik, a remis w Wiedniu na pewno nie był przypadkowy - kończy.
Polecane
Ekstraklasa