Bramkarz Polonii został zmieniony, bo... nie mógł wybijać "piątek"
24.09.2011
W 35. minucie, po rzucie rożnym dla Kolejarza, zakotłowało się w polu karnym Polonii. Po chwili został w nim jedynie leżący na murawie Balaż. Przez pięć minut trwały zabiegi masażysty, stawiające go na nogi. Słowak dograł do końca I połowy, a na II już nie wyszedł. - Skręciłem kostkę, gdy... jeden z kolegów, pchnięty przez rywala, spadł mi na nogę. Mogłem bronić dalej, ale nie byłem w stanie wybijać "piątek". A trenerzy uznali, że szkoda za każdym razem gonić do tego stopera - wytłumaczył Balaż.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku