Bramkarz Polonii: Grając w Wiśle ani razu się tak nie napracowałem
13.08.2010
Z drugiej strony, w krakowskim zespole nie pograł sobie zbyt wiele. W ekstraklasie wystąpił w... 11 meczach. W miniony weekend zagrał po raz 12. Już w koszulce Polonii. - Pewnie gdybym kierował się tylko względami finansowymi, to bym nie wybrał tej oferty. Wiedziałem, jaka jest sytuacja w klubie i czerwcowe wydarzenia mnie nie zaskoczyły. Ważne jednak, że w Polonii wielu zawodników się odbudowało. Na to liczę - przyznaje w rozmowie z Dziennikiem Sport. 25-latek jednocześnie zdradza, że jego celem jest "gra w dobrym klubie - nie koniecznie w Polsce - za dobre pieniądze".
Debiut w niebiesko-czerwonych barwach nie był dla niego udany. Bytomianie przegrali w Bełchatowie z GKS-em 0-2. - Bramkarz Wisły i bramkarz Polonii to dwie różne role. Zespół krakowski w niektórych meczach mógł grać wręcz bez golkipera. W Bytomiu na jego barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność, jest nieustannie w ruchu, w akcji. Przyznam szczerze, że nie pamiętam meczu w barwach Wisły, w którym napracowałbym się tak bardzo, jak ostatnio w Bełchatowie - nie ukrywa wychowanek "Białej Gwiazdy".
Debiut w niebiesko-czerwonych barwach nie był dla niego udany. Bytomianie przegrali w Bełchatowie z GKS-em 0-2. - Bramkarz Wisły i bramkarz Polonii to dwie różne role. Zespół krakowski w niektórych meczach mógł grać wręcz bez golkipera. W Bytomiu na jego barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność, jest nieustannie w ruchu, w akcji. Przyznam szczerze, że nie pamiętam meczu w barwach Wisły, w którym napracowałbym się tak bardzo, jak ostatnio w Bełchatowie - nie ukrywa wychowanek "Białej Gwiazdy".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów