Bramkarz Polonii Bytom: Sytuacja jest dramatyczna
12.11.2012
- Graliśmy z drużyną będącą w naszym zasięgu, z którą Polonia mogła się pokusić o zdobycie trzech punktów. Niestety, kolejny mecz przegraliśmy przed własną publicznością, a chcieliśmy dobrze zagrać dla tych ludzi, którzy wiernie przychodzą na stadion - pokazać, że buduje się tutaj fajna ekipa i warto ją wspierać. Nie oszukujmy się jednak, nie stworzyliśmy żadnej dogodnej sytuacji do zdobycia bramki - mówi kapitan bytomian.
- Sytuacja jest dramatyczna. Co do bramki, to nie do mnie należy ocena kolegów z pola, ale do trenera. Mam nadzieję, że szybko wyciągnie z tego wnioski, bo to kolejny gol, który podcina nam skrzydła. Wszyscy już skazują nas na pożarcie, ale wszystko zweryfikuje boisko - dodaje.
Wygląda jednak na to, że bytomianie zakończą rundę bez zwycięstwa. W ostatniej kolejce zagrają bowiem z Zawiszą Bydgoszcz na wyjeździe. Być może także bez Miki. - W tygodniu nabawiłem się urazu, ale nie sądziłem, że to może być tak poważne. Grałem na tabletkach przeciwbólowych i do czasu wszystko było w porządku. Teraz już bez badania USG się nie obejdzie - kończy.
- Sytuacja jest dramatyczna. Co do bramki, to nie do mnie należy ocena kolegów z pola, ale do trenera. Mam nadzieję, że szybko wyciągnie z tego wnioski, bo to kolejny gol, który podcina nam skrzydła. Wszyscy już skazują nas na pożarcie, ale wszystko zweryfikuje boisko - dodaje.
Wygląda jednak na to, że bytomianie zakończą rundę bez zwycięstwa. W ostatniej kolejce zagrają bowiem z Zawiszą Bydgoszcz na wyjeździe. Być może także bez Miki. - W tygodniu nabawiłem się urazu, ale nie sądziłem, że to może być tak poważne. Grałem na tabletkach przeciwbólowych i do czasu wszystko było w porządku. Teraz już bez badania USG się nie obejdzie - kończy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku