Bramkarz Polonii Bytom nie zagra do końca roku

09.09.2009
Bramkarz Polonii Bytom Juraj Balaż na wczorajszym treningu został kontuzjowany. Po starciu z kolegą z zespołu trafił prosto do szpitala i wstępne badania mówią, że rundę jesienną ma niestety "z głowy".
A nie jest to wcale najgorsza wiadomość dla Juraja, bo może go czekać jeszcze operacja. Całe zdarzenie wyglądało naprawdę fatalnie. Podczas jednego z ćwiczeń na bramkę Balaża atakował Marcin Stanicki, Słowak odważnie wyszedł by zainterweniować i piłkarze starli się z dużą siłą. Wszystko niestety skończyło się koszmarnie dla golkipera, bowiem Stanicki tak pechowo zaatakował piłkę, że trafił Juraja w podbrzusze. Bramkarz jeszcze podniósł się z murawy, ale o chodzeniu nie było już mowy - na Rozbark momentalnie została wezwana karetka, która na szczęście przyjechała już po czterech minutach.

Zawodnik został odwieziony do szpitala i niestety na obecną chwilę nie wiadomo, kiedy z niego wyjdzie. - To ogromnie przykra sytuacja, bo Juraj doznał bardzo poważnej kontuzji. Wstępne badania mówią, że może mieć nawet uszkodzoną prostatę i operacja niestety nie jest wykluczona… - mówi asystent trenera Szatałowa i kierownik drużyny Jerzy Szpernalowski.

Balaż jest w tej chwili pod bardzo dobrą opieką lekarską - oprócz medyków ze szpitala dogląda go klubowy doktor Polonii oraz fizjoterapeuta Tomasz Nierada. Na nieszczęście uraz jest poważny i z pewnością w tym roku na boisko już nie wyjdzie. - Jesteśmy mocno podłamani tą sytuacją i bardzo martwimy się o zdrowie Juraja. Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze, a na razie jesteśmy trochę w kropce, bo mamy mniej o dobrego bramkarza, z którego po meczu z Legią byliśmy bardzo zadowoleni. No cóż, będziemy musieli zacząć szukać golkipera, choć wiadomo, że teraz musi to być zawodnik z "kartą na ręce" - mówi Szpernalowski.
źródło: poloniabytom.com.pl

Przeczytaj również